Przeprowadzona przez LeaseWeb czystka uwydatnia pilną potrzebę wypracowania rozwiązania, które pozwoli nam zabezpieczyć dane z Carpathia Hostings, aby nie spotkał ich ten sam los — napisali w liście obrońcy MegaUpload. Prawnicy zapewniają, że jest to koniecznie nie tylko z uwagi na użytkowników, którzy mogą na zawsze stracić swoje pliki, ale również ze względu na przechowywane tam dowody. W całej sprawie oberwało się także samemu sądowi, który według obrońców swoją bierną postawą wydał pozwolenie na masakrę danych. Ira Rothken, przedstawiciel MegaUpload, jest przekonany, że Stany Zjednoczone ponoszą winę za całą sytuację. Zamrożenie naszych kont i odmówienie dostępu do serwerów jest jednoznaczne z tym, że to właśnie rząd przejmuje nad nimi kontrolę i ma obowiązek zadbać o zabezpieczenie dowodów, które mogły się na nich znajdować. Ale nikt tego nie zrobił — żali się.
MegaUpload już raz próbowało wykupić serwery Carpathii. Transakcja opiewająca na kwotę 1 miliona dolarów nie doszła jednak do skutku, bo sąd nie wydał bankowi pozwolenia na odblokowanie środków. W efekcie koszt utrzymania maszyn spadł na usługodawcę, który z własnej kieszeni przeznacza na ten cel 9 tys. dolarów dziennie.