Plotki ujrzały światło dzienne tydzień po pierwszym przedstawieniu wizji firmy przez jej nowego CEO. Satya Nadella 10 lipca wytyczył przed Microsoftem nowy kierunek — firma ma kłaść ogromny nacisk na urządzenia mobilne, przetwarzanie w chmurze i oprogramowanie do pracy. Zaznaczył także, że firma ma być bardziej skupiona i wydajna. Jego plan poznamy jeszcze w tym miesiącu, ale możemy być pewni, że bez zwolnień się nie obejdzie.
Pogłoski mówią o zwolnieniach w działach przejętych od Nokii oraz w jednostkach Microsoftu, które dublują funkcje przejętego działu. Zredukowane zostaną również działy marketingu oraz do spraw technicznych. O ile redukcja zatrudnienia na dublujących się stanowiskach jest krokiem oczywistym, decyzja o zwolnieniach w działach odpowiedzialnych za rozwijanie oprogramowania może dziwić. Nadella ma jednak ciekawy pomysł na organizację pracy — zamierza zlikwidować podział na zespoły deweloperów i testerów. W ubiegłym tygodniu powiedział, że zamierza wprowadzić chmury obliczeniowe do procesu tworzenia oprogramowania, dzięki czemu deweloperzy mogliby przeprowadzać testy i na bieżąco naprawiać błędy.
Restrukturyzacja może zaowocować zwolnieniem większej liczby ludzi, niż 5 lat temu. W 2009 roku Microsoft zwolnił 5,8 tysiąca osób — ponad 5% zatrudnionych — jako konsekwencję spadku zainteresowania PC-tami. Obecnie Microsoft zatrudnia 127 104 osoby, a po przejęciu oddziału odpowiedzialnego za produkcję urządzeń mobilnych, przyjął kolejnych 30 tysięcy. Niektóre źródła mówią, że o zwolnieniach dowiemy się jeszcze w tym tygodniu, inne zaś, że szczegóły plany Nadelli poznamy 22 lipca, podczas spotkania z inwestorami.