Microsoft będzie rewolucjonizować sposób kupowania laptopa – przetestuj, zanim zamówisz

Strona główna Aktualności

O autorze

Idziesz do sklepu stacjonarnego i ewentualnie korzystasz z pomocy sprzedawcy, albo po prostu zamawiasz to, czego chcesz w internecie. Tak w lwiej części przypadków wygląda dzisiaj zakup laptopa (i de facto pozostałej elektroniki użytkowej). Jednak nie zawsze jest to optymalne. Wiąże się z dokonaniem wyboru "w ciemno" lub zaufaniem pracownikowi sklepu, który, co by nie mówić, nie zawsze okazuje się kompetentny i obiektywny.

Niedogodność tę dostrzega najwyraźniej Microsoft. Jak udało się ustalić, pracuje nad cyfrowym asystentem zakupowym, w formie aplikacji mobilnej, który przeprowadzi klienta przez cały proces zakupu laptopa. Tak, aby ten był całkowicie usatysfakcjonowany z podjętej decyzji.

Rąbka tajemnicy uchylił przed dobrymiprogramami trener sprzedaży firmy Dell, Lesław Wąsacz. – Na podstawie wypełnionej ankiety aplikacja wskaże najlepsze dla ciebie modele laptopów różnych marek – powiedział Wąsacz. – Później, przechodząc obok sklepu z danym laptopem na stanie, otrzymasz powiadomienie i będziesz mógł obejrzeć wskazane laptopy na żywo – dodał.

Testuj z uprawnieniami admina

A na tym nie koniec. Komputery na ekspozycji mają posiadać "interaktywny tryb prezentacji", z którego przyszły nabywca skorzysta w dwójnasób, filtrując i testując sprzęt.

– Wybierz wymaganą ilość pamięci RAM albo rodzaj matrycy, a podświetlą się ekrany tylko tych modeli, które spełniają dany wymóg – zobrazował przedstawiciel Della na przykładzie.

Jeszcze ciekawiej zapowiada się funkcja testowania. Aplikacja wygeneruje dane do tymczasowego konta administratora, aktywnego przez okres 5 minut. "Zalogujesz się i sprawdzisz nawet biometrię, na przykład logowanie przez kamerkę Windows Hello, a po chwili dane znikną".

Kiedy i gdzie na interaktywne zakupy?

W Stanach Zjednoczonych pomysł Microsoftu ma wejść w życie przed końcem 2019 r., w Europie zaś, w tym w Polsce – gdzieś w 2020 r. Póki co nie wiadomo, jakie sieci sprzedaży obejmie, choć w rozmowie niezobowiązująco padli najwięksi w branży: Euro AGD, Media Markt, Komputronik, x-kom. Cóż, potentaci raczej z kolejnego pomysłu na przyciągnięcie klienta nie zrezygnują.

Nie sposób tylko oprzeć się wrażeniu, że całe to przedsięwzięcie, choć sensownie wytłumaczone, w Polsce może nieszczególnie wypalić. A problem brzmi: stany magazynowe. Owszem, na półkach marketów elektronicznych zalegają dziesiątki notebooków, ale często są to konstrukcje klasy niższej, a na dodatek nie pierwszej świeżości. Mieszczące się w budżecie około 2,5 tys. zł.

Klient zainteresowany XPS-em czy ThinkPadem dalej będzie musiał polegać wyłącznie na sprzedaży internetowej. A to przecież ten rodzaj klienta, który najchętniej przyszedłby sprawdzić sprzęt.

© dobreprogramy