Nowe przepisy wchodzą w życie 28 grudnia 2024 roku i dotyczą większości nowych urządzeń elektronicznych, które będą wprowadzane na rynek. Realnie zatem, dopiero od 2025 roku zobaczymy na sklepowych półkach sprzęty, które można ładować wyłącznie przez złącze USB-C. Producenci są też zmuszeni do oferowania wersji swoich produktów bez ładowarek w zestawie - aby kupujący nie musiał siłą rzeczy kupować kolejnej ładowarki USB, jeśli już taką posiada.
Ładowanie przez USB-C będzie również standardem w laptopach, ale w tym przypadku od kwietnia 2026 roku. Producenci będą odgórnie zmuszeni, by dostosować swoje produkty do tych wymogów. W dłuższej perspektywie, mimo koniecznych zmian technologicznych, ma to uprościć produkcję i dystrybucję urządzeń - deklaruje Ministerstwo Cyfryzacji.
"Mimo że liczba typów ładowarek zmniejszyła się z 30 do 3, wielu konsumentów nadal miało trudności z dopasowaniem odpowiedniej ładowarki do swojego urządzenia" - czytamy w komunikacie. "W efekcie rocznie powstawało około 11 000 ton odpadów związanych z niepotrzebnymi ładowarkami. Aby temu zapobiec, Unia Europejska od kilku lat pracowała nad wprowadzeniem jednolitego standardu. W 2022 roku przyjęto dyrektywę, która teraz wchodzi w życie w Polsce" - tłumaczy Ministerstwo.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Warto pamiętać, że USB-C to jedynie standard złącza, a nie rodzaju komunikacji. Użytkownicy obecnych ładowarek i smartfonów nie muszą wymieniać wszystkich urządzeń na nowe. Zależnie od preferencji, zamiast pozbywać się dotychczasowych sprzętów, można zastosować przejściówki.