Musk podjął decyzję. Był pod ostrzałem wielu państw
Platforma X wprowadza geoblokadę funkcji Grok AI, która umożliwiała edycję zdjęć. Decyzję ogłoszono po interwencjach organów i krytyce deepfake’ów.
X poinformował, że Grok nie będzie mógł edytować zdjęć osób, aby pokazać ich nago lub w odsłaniających ubraniach. Zabronione będzie to tylko w jurysdykcjach, w których jest to nielegalne. "Wdrożyliśmy środki techniczne, aby uniemożliwić Grokowi edycję zdjęć", czytamy w komunikacie na X.
Dodatkowa warstwa odpowiedzialności
Decyzja została ogłoszona kilka godzin po tym, jak prokurator generalny Kalifornii zapowiedział analizę rozprzestrzeniania seksualnych deepfake'ów AI, w tym dzieci. "Obecnie geoblokujemy wszystkim użytkownikom możliwość generowania zdjęć w bikini, bieliźnie i innych tego typu strojach za pośrednictwem Groka oraz Groka X w tych jurysdykcjach, w których jest to prawnie zakazane", poinformował X.
W oświadczeniu poinformowano również, że tylko płatni użytkownicy będą mogli edytować zdjęcia za pomocą Groka na platformie. Zgodnie z oświadczeniem pozwoli to zastosować dodatkową warstwę ochrony i ułatwić pociągnięcie do odpowiedzialności osoby naruszające prawo lub zasady portalu X.
Reakcje władz i regulatorów
Elon Musk wcześniej uważał, że "krytycy chcą uciszyć wolność słowa" na jego portalu. Malezja i Indonezja jako pierwsze kraje zakazały działanie Grok AI po skargach użytkowników na zmienianie zdjęć bez zgody osób przedstawionych na nich. Brytyjski regulator Ofcom poinformował z kolei, że sprawdzi, czy portal nie naruszył prawa w związku z materiałami o charakterze seksualnym publikowanymi w serwisie.
Badaczka polityki Riana Pfefferkorn oceniła, że X zbyt długo zwlekał z zabezpieczeniami i że edycję należało wyłączyć po pierwszych nadużyciach. Zwróciła uwagę na brak jasności, jak Grok rozpozna prawdziwą osobę i jakie sankcje spotkają łamiących zasady.
Aleksandra Dąbrowska, dziennikarka Wirtualnej Polski