Jak na szybko przeliczył rodzimy dystrybutor, zestaw kosztuje około 1,5 miliona złotych. Sporo, ale paczka teoretycznie może być atrakcyjna dla tych zamożniejszych... Poza czterema egzemplarzami tytułu w wersji na Xboksa One, w metalowych pudełkach i z autografami twórców, w skład oferty wchodzą również sama konsola Microsoftu, dwie pary słuchawek Tiamat Razera, noktowizor oraz zestaw pieluch dla dorosłych (tych, co się lubią bać w nocy), ludzkich rozmiarów figurka zombiaka, a do tego przelot do Techlandu oraz partyjka multiplayer z zespołem i lekcje błyskawicznego poruszania się w mieście z dość znaną ekipą Ampisound od tzw. parkouru. Ponadto twarz nabywcy przyozdobi nieumarłego w grze, a wisienka na lekko podgniłym torcie to własna forteca przeciw zombie skonstruowana przez speców w temacie z firmy Tiger Log Cabins.
Z uwagi na wysoką cenę i możliwość, że wydaniem nikt się nie zainteresuje, akcję należy rozpatrywać czysto w kategoriach próby zyskania dodatkowego rozgłosu medialnego. Już raz Techland się bawił w kontrowersje, gdyż wystarczy wspomnieć o pomyśle na dodawanie do edycji specjalnych Dead Island Riptide zmasakrowanego kobiecego korpusu. Ostatecznie graczy przeproszono za brak zdrowego rozsądku ludzi od PR i zestaw nie trafił do sprzedaży. Też wtedy mówiło się tylko o strategi zyskania rozgłosu.
Co ciekawe, Dying Light Apocalypse Editon nie jest najdroższą tego typu propozycją w historii świata elektronicznej rozrywki. Tytuł ten nie należy nawet do GRID 2 w wersji Mono z dorzuconym najprawdziwszym autem wyścigowym. Na razie nikomu nie udało się przebić Saints Row IV Super Dangerous Wad Wad Edition za okrągły milion dolarów. Poza grą z pakietem dodatków DLC, ten zestaw zawierał m.in. pełnowymiarową replikę dubstepowej giwery, jednodniowy kurs szpiegowski plus szkolenie w temacie odbijania zakładników, wycieczkę w kosmos z Virgin Galactic, Lamborghini Gallardo z rocznym członkostwem w E25 Super Car Club, ubezpieczoną Toyotę Prius, operację plastyczną, zakupy z osobistym doradcą stylu oraz tydzień w The Jefferson Hotel w Waszyngtonie i drugie tyle w apartamencie w Burj-al-arab w Dubaju — z przelotem dla dwóch osób.