Nie tylko Apollo i lądowanie. Wiele danych z Księżyca spotkał marny los
Niedawny artykuł na temat licytacji taśm z nagraniem wideo lądowania Apollo 11 na Księżycu (oraz zaginięcia oryginałów) wywołał emocjonującą dyskusję. W jaki wszak sposób możliwe jest, że tak dostojna agencja, jak NASA beztrosko utraciła materiały dotyczące jednego z najważniejszych kamieni milowych w rozwoju techniki? Przekonanie o wieczystości danych oraz zakładanie uniwersalnej kronikarskiej skrupulatności prowadzą do błędnego wyobrażenia na temat funkcjonowania wielkich organizacji, a także pomijają kwestie trudności odczytywania dawnych formatów, potęgowanych przez wykorzystanie przestarzałych, fizycznych mediów zapisu.