Aplikacja mobilna Apple Music, niezależnie od systemu, nie tylko była brzydka, ale także wyjątkowo kiepsko zoptymalizowana pod kątem ergonomii. Wielkie fonty i przestrzenie pomiędzy elementami interfejsu utrudniały odnalezienie się w przepastnym katalogu muzycznym i licznych listach odtwarzania. Apple za punkt honoru wzięło sobie dopracowanie tego aspektu: poprawki pojawiły się już po kilku miesiącach. Dziś jednak na Androida zawitała całkowicie nowa aplikacja Apple Music.
Apple zdecydowało się na ujednolicenie wyglądu aplikacji z wersją znaną z iOS-a. Nikt chyba nie oczekiwał po producencie iPhone'ów, że zechce zdecydować się na wykorzystanie proponowanej przez Google stylistyki Material Design. Nie sprawia to jednak, że aplikacja jest niewygodna, a jedynie że wzornictwem odstaje od innych androidowych aplikacji, co przecież jest dla Apple sukcesem w samym sobie.[img=apple-music-2-3]Zmiany nie ograniczają się do samego wyglądu i przebudowania nawigacji. W aplikacji pojawiła się sekcja biblioteki użytkownika, rekomendacji, przeglądarki i radia. Ponadto Apple dostarczyło funkcję, której wycofanie wielu krytykuje w przypadku Spotify: dostęp do tekstu utworu. Trzeba przyznać, że Apple doskonale wyczuło moment: gdy Spotify ogłasza nowe ograniczenia dla darmowych kont, Apple Music przypomina o swojej obecności. Aplikację znaleźć można w naszej bazie.