Inspiracje projektantów wyglądu nowego odtwarzacza są oczywiste już na pierwszy rzut oka. Przezroczystość, większe przyciski to przecież domena odtwarzaczy dostępnych na urządzeniach mobilnych. Tych, którzy obawiają się, że zrezygnowanie z czarnego tła na pasku nawigacyjnym negatywnie wpłynie na czytelność, można uspokoić. W tym przypadku również zainspirowano się wyglądem znanym z urządzeń mobilnych i zastosowano subtelny gradient, dzięki czemu przyciski będą dobrze widoczne. Pasek najprawdopodobniej będzie miał funkcję autoukrywania także poza trybem pełnoekranowym.
Nowy wygląd można uruchomić już dziś, jest to jednak możliwe tylko w przypadku części użytkowników. Aby sprawdzić czy się do nich zaliczasz wystarczy zmodyfikowanie ciasteczka z YouTube, poprzez wprowadzenie do pola VISITOR_INFO1_LIVE wartości Q06SngRDTGA. Można tego dokonać (oczywiście na własną odpowiedzialność – nowy wygląd jest w fazie testów) dzięki rozszerzeniu Cookies Manager Plus dla Firefoksa lub EditThisCookie dla Chrome'a. Konieczna jest także zmiana wersji językowej serwisu na amerykański angielski.
Nowy wygląd jest zapewne wpisany w politykę sukcesywnego ujednolicania interfejsów aplikacji na różnych urządzeniach. Można się spodziewać, że nowy wygląd to nie wszystko i być może pójdzie za nim lepsza wydajność. Biorąc pod uwagę stale rosnącą popularność rozszerzeń, dzięki którym użytkownicy mogą korzystać z dawnego flashowego odtwarzacza, Google musi przygotować dla nich coś więcej niż przezroczystość. W innym wypadku można się spodziewać, że wkrótce w sklepach z dodatkami do przeglądarek pojawią się rozszerzenia przywracające stary dobry czarny pasek.