Co zabawne, choć sam producent stara się utrzymać szczegóły dotyczące nadchodzących akceleratorów w tajemnicy, najprawdopodobniej znamy już większą część ich specyfikacji. Wszystko za sprawą dokumentacji firm trzecich, które ostatnimi czasy wręcz lawinowo wyciekają do internetu.
I tak, flagowy GeForce RTX 2080 Ti ma rzekomo 4352 procesory strumieniowe, uboższy GeForce RTX 2080 zaś - 2944. Mówi się przy tym, odpowiednio, o 11 oraz 8 GB pamięci GDDR6 na 352- lub 256-bitowej magistrali, a także użyciu łącz NVLink zamiast klasycznego SLI. Ponadto wiele wskazuje na szeroką gamę modeli autorskich już w momencie debiutu nowej generacji, bowiem to właśnie takie konstrukcje pojawiają się we wszystkich doniesieniach, podczas gdy potencjalnych referentów (modeli z zamkniętym chłodzeniem i wentylatorem promieniowym) nikt jeszcze nie widział.
Ile z powyższych informacji okaże się prawdą, przekonamy się niebawem. A ja dodam jeszcze tylko, że widoczna powyżej transmisja będzie okraszona polskojęzycznym komentarzem.