OpenSUSE 13.1: solidny desktopowy Linux ze wsparciem do 2016 roku

Strona głównaOpenSUSE 13.1: solidny desktopowy Linux ze wsparciem do 2016 roku
20.11.2013 09:43
OpenSUSE 13.1: solidny desktopowy Linux ze wsparciem do 2016 roku

Jeśli macie już dość wydawanych co chwila nowych wersji Ubuntuczy Fedory – i chcielibyście znaleźć linuksowy system, którymożna by było zainstalować na komputerze na kilka lat, to wartozainteresować się najnowszym wydaniem OpenSUSE, które od wczorajmożna pobrać z serwerów projektu, oraz przez sieć BitTorrent.Dzięki inicjatywie Evergreen,wydanie to, oznaczone numerem 13.1, będzie wspierane do listopada2016 roku.Osiem miesięcy pracy zajęło deweloperom OpenSUSE przygotowanietego składającego się z ponad 6 tysięcy pakietów wydania,dostępnego w odmianach dla pięciu różnych architektursprzętowych, z pięcioma wysoce dopracowanymi środowiskamigraficznymi do wyboru i liczbą zmian na tyle dużą, że na dziśjest to najnowocześniejsza z popularnych linuksowych dystrybucji,będąc przy tym jedną z najbardziej stabilnych.Stabilność OpenSUSE 13.1 dało się zauważyć już w wydaniuRelease Candidate, które w przeciwieństwie do wielu wczesnych wydańz linii 12.x zachowywało się bardzo dobrze. To w dużym stopniuzasługa ulepszeniaautomatycznych narzędzi do testów oraz październikowej imprezyBetaPizza, podczas której 120 hakerów projektu wykryło niemal 600bugów, które automatycznym narzędziom umknęły. Oczywiście nieoznacza to, że mamy do czynienia jedynie z debianopodobnąkompilacją dogłębnie przetestowanego oprogramowania, które choćdziała stabilnie, to niczym nie zaskakuje.[img=kde]Pierwsze, co zauważą instalujący nowe OpenSUSE użytkownicy, topełna swoboda wyboru dla środowisk graficznych. W czasach gdypraktycznie każda dystrybucja mocno „okopuje się” wokółdomyślnego dla siebie pulpitu, jest to rzadkość. Choć domyślnieinstalator wskazuje na KDE Plasma Desktop, równie dobrze możnazainstalować wersję Plasma Netbook, Xfce, LXDE, Enlightement, orazoczywiście GNOME. Pulpity te wyglądają na dobrze zintegrowane zsystemem, nie są to po prostu pakiety dołożone dodystrybucji na odczepnego – przykładowo wprowadzając wsparcie dlaurządzeń z Androidem w KDE pomyślano nie tylko o menedżerzeplików Dolphin, ale też odtwarzaczu muzyki Amarok i systemowejpowłoce. Warto tu podkreślić, że w nowym OpenSUSE wreszciedoczekaliśmy się ładnie renderowanych fontów bez koniecznościwgrywania dodatkowych łatek – to zasługa nowego silnikarenderowania we Freetype 2.5.[img=gnome]Wybierając KDE, otrzymujemy pulpit w wersji4.11 (Long Term Support), przynoszący m.in. przyspieszonelokalne wyszukiwanie, ulepszoną obsługę wielu monitorów izarządzania plikami, a także pakiet komunikacyjny z funkcjąopóźnionego wysyłania poczty i filtrem chroniącym przed spamem ioszustwami. GNOME3.10 zapewnia z kolei zestaw nowychaplikacji systemowych (Maps, Notes, Music i Photos), ujednoliconypasek systemowy i obsługę mechanizmów geolokalizacji. Niezależnieod wybranego pulpitu mamy do dyspozycji ten sam odświeżony zestawaplikacji niezależnych od środowiska: Chromium 31, Firefox 24,Thunderbird 24, LibreOffice 4.1, Calligra 2.7.4 (z rozbudowanymwsparciem dla LaTEX-a), Krita 2.7.4 (z wieloma interesującyminowościami dla ludzi, którzy potrafią rysować). Znacznie szybciejdziała narzędzie administracyjne OpenSUSE, czyli YaST. Być możeto efekt przepisania go w języku Ruby – oficjalnie powodem ma byćułatwienie niezależnym programistom pracy nad tym najbardziej chybarozbudowanym „panelem sterowania” wśród linuksowychdystrybucji. [img=e17]Programiści docenią w nowym OpenSUSE nowy kompilator gcc 4.8,środowiska programistyczne Anjuta (3.10), Qt Creator (2.8.1) iKdevelop (4.5.1), bibliotekę Qt w wersji już 5.1 (choć oczywiściewciąż aplikacje kompilowane są pod Qt 4.8), nowe wersje frameworkaRails i języka Ruby, środowisko PHP ze zintegrowanym testowymserwerem, a także bibliotekę SDL2 do gier i multimediów. Do tego dochodzą bazy danych(skonfigurowane są PostgreSQL, MySQL Community Server i MariaDB),oraz serwery WWW (Apache już w wersji 2.4) i mechanizmywirtualizacji (QEMU i Xen, z zestawem narzędzi libvirt podzielonymna niezależne pakiety, ułatwiajace tworzenie demonów wirtualizacjidopasowane do potrzeb użytkownika).Pod maską OpenSUSE 13.1 znajdziemy Linuksa3.11, przynoszącego m.in. obsługę technologii zswap dokompresowania RAM, szybszy podsystem kryptografii, czy sprzętowedekodowanie wideo H.264 na kartach Nvidii, dynamiczne zarządzaniezużyciem energii na Radeonach i lepsze wsparcie dla Haswelli. Systemplików Btrfs wciąż nie jest domyślnym, ale uznano go już zastabilny i gotowy do zastosowań produkcyjnych. Pojawił się teżnowy system plików dla pamięci flash (F2FS), ciekawy chmurowy systemplików s3fs, pozwalający wykorzystywać kontenery chmury Amazon S3jako część lokalnego systemu plików i wstępne wsparcie dlasieciowego systemu plików NFS w wersji 4.2, przynoszącego nawet opołowę wyższą wydajność.Na pewno nie jest to jednak dystrybucja idealna, szczególnie dlapoczątkujących użytkowników. Brakuje przede wszystkim łatwegosposobu instalowania aplikacji z poziomu YaST-a. Co prawda rozpoczęłysię prace nad odpowiednikiem sklepu z aplikacjami Ubuntu, ale niewiadomo kiedy zostaną one ukończone. Na razie pozostaje wyszukiwaćoprogramowanie przez stronę internetową software.opensuse.org.Irytuje nieco to, że zapora sieciowa domyślnie blokuje większośćportów, więc aby uruchomić np. serwer multimediów, trzeba wpierwzmienić jej ustawienia. Na pewno też wiele można by poprawić winstalowaniu niewolnych sterowników – pod tym względem Ubuntujest wciąż najlepszy. Mimo tych niedogodności – to bardzo dobradystrybucja, wyraźnie mająca jakąś wizję rozwoju, i chyba dziśnajlepsza spośród tych, które wykorzystują format paczek RPM.Pełna wersja dystrybucji, dostępna jako instalacyjny obraz płytyDVD o rozmiarze 4,7 GB, jak również znacznie mniejsze wersje LiveCDz preinstalowanymi środowiskami KDE i GNOME, pobrać możecie zestrony software.opensuse.org/131/en.

bEJpgTNN
Udostępnij:
bEJpgTOL