Blokada koparek kryptowalut trafiła zarówno do Opery na Androida, jak i niezmiennie lubianej nawet przez posiadaczy najbardziej wydajnych smartfonów Opery Mini. Podobnie jak w przypadku pulpitowego wydania Opery, blokowanie skryptów kopiących odbywa się z wykorzystaniem wbudowanego adblockera. Implementacja tej funkcji sprowadza się tak naprawdę do dodania listy rozszerzenia NoCoin do silnika blokowania reklam.
Rozwiązanie jest o tyle skuteczne, że lista nowych skryptów jest stale powiększana także przez samych użytkowników, podobnie jak ma to miejsce w przypadku filtrów reklam. Ryzyko występowania w eterze niezidentyfikowanego skryptu, który przez dłuższy czas odczuwalnie obciążałby zasoby komputera lub windował rachunki za prąd jest więc znikome.
Opera uruchomiła nawet specjalną stronę testową – cryptojackingtest.com, na której można sprawdzić, czy przeglądarka jest chroniona przed koparkami. Nie jest to wyłącznie strona rozpoznająca Operę i wyświetlająca wiadomy komunikat – faktycznie sprawdza ona podatność przeglądarki na koparki. Pozytywnie weryfikowany w teście jest także np. Chrome z rozszerzeniem NoCoin.
Co ciekawe, na razie test można uruchomić na pecetach (z Windowsem lub macOS-em), a także na Androidzie. Wciąż nie działa on na iOS-ie, a powody takiego stanu rzeczy nasuwają się same – na razie mobilna Opera chroni przed koparkami wyłącznie na Androidzie. Najnowszą wersję przeglądarki znajdziecie oczywiście w naszej bazie programów.