Współpraca działająca pod kryptonimami ORANGECRUSH lub BUFFALOGREEN miała dotyczyć pozyskiwania danych dotyczących niektórych krajów afrykańskich, Bliskiego Wschodu, a także Afgańskiej Armii Narodowej. Jaki to miało związek konkretnie z Polską? Tego dokładnie nie wiadomo, niemniej NSA najprawdopodobniej uzyskiwała już od 2009 roku dostęp do pełnych danych treści internetowych, wszystko to natomiast za zgodą polskiego rządu. Według artykułu na tym się jednak sensacja nie kończy: NSA miało mieć możliwość przechwytywania dziennie ponad 3 milionów rozmów telefonicznych. Tutaj jednak nie ma sprecyzowanych informacji o tym, czy działo się to za przyzwoleniem rządu, czy było to po prostu działanie, które mogło być wymierzone przeciwko Polsce. Nie wiadomo również kto miałby być podsłuchiwany i w jakich okolicznościach. Czy dotyczy to jedynie „zainteresowanych”, czy również jakichś zwykłych, przeciętnych obywateli, możemy tylko snuć przypuszczenia.
Czy całość mogła mieć podłoże dotyczące współpracy w ramach misji Polskiego Kontyngentu Wojskowego ISAF w Afganistanie? To niewykluczone, bo współpraca wywiadowcza to norma, gorzej, gdy takie informacje wychodzą na światło dzienne i gdy okazuje się, że inwigilowani mogli być „przy okazji” również zupełnie inni ludzie, w ramach innych działań. Jak na razie wspomniany PDF jest dostępny publicznie i każdy może się z nim zapoznać. Książkę Greenwalda można natomiast znaleźć w polskiej wersji językowej chociażby w serwisie publio.