Rekordowy pozew Spotify. Ponad 150 tysięcy dolarów za jedną piosenkę

Spotify oraz trzy wytwórnie muzyczne: Universal, Warner i Sony pozywają Anna's Archive na 13 bilionów dolarów. Zdaniem gigantów zgromadzenie biblioteki utworów narusza

Spotiy pozywa inicjatywę indeksującą muzykę
Spotiy pozywa inicjatywę indeksującą muzykę
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu

Spotify wraz z Universal Music Group, Warner Music Group i Sony Music Entertainment wniosły pozew przeciwko Anna's Archive, znane wcześniej jako Pirate Library Mirror. Według skargi serwis miał zebrać z internetu poprzez scraping danych 86 milionów plików muzycznych, a następnie dystrybuować je w sieci równorzędnej Peer-to-Peer (P2P) bez centralnego serwera z wykorzystaniem BitTorrent.

Inicjatywa archiwizująca utwory zebrała około 300 terabajtów plików, które pod koniec grudnia składały się na 99,6 proc. odsłuchań na Spotify. Pobrać pliki w tej inicjatywie może każdy, kto posiada odpowiednio dużo przestrzeni dyskowej. To działanie nie spodobało sie branży muzycznej. Pozew złożono 26 grudnia 2025 r., czyli 6 dni po publikacji na temat bazy na Anna's Archive i niedawno odtajniono.

Windows czy SteamOS? Który system jest lepszy na przenośnej konsoli?

Pozew na 13 bilionów dolarów i walka o dostęp do muzyki

Kwota pozwu oznacza, że za jeden pliki wytwórnie i Spotify wyceniły na ok. 151 tys. dolarów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie znalezienie przez zespół Anna's Archive narzędzia do masowego pobierania z baz danych plików muzycznych. To wszystko zaowocowało 256 milionami wierszy metadanych gromadzących nie tylko popularne utwory, ale i niemal niesłuchane przez nikogo pliki z platformy.

W dokumentach sądowych padają oskarżenia o „zuchwałą kradzież milionów plików zawierających niemal wszystkie komercyjne nagrania dźwiękowe na świecie”. Pod koniec ubiegłego miesiąca Spotify mówiło o "niegodziwej" grupie "zaangażowanej w bezprawny scraping".

Platforma dodała, że "wdrożyła nowe zabezpieczenia przeciw tego typu atakom na prawa autorskie i aktywnie monitoruje podejrzane zachowania". "Od pierwszego dnia stoimy po stronie artystów w walce z piractwem i aktywnie współpracujemy z partnerami branżowymi, by chronić twórców i ich prawa" - przekazała spółka w oświadczeniu.

Wraz z pozwem wytwórnie oraz Spotify wnioskowały o tymczasowy zakaz działalności Anna's Archive. 20 stycznia sędzia Jed S. Rakoff wydał wstępny nakaz, wymagając od dostawców hostingu i rejestrów domen wyłączenia dostępu m.in. do annas-archive.org, annas-archive.li i annas-archive.se. Serwisy te nadal działają.

Anna's Archive odpierało zarzuty piractwa, argumentując, że nie hostuje plików bezpośrednio. W momencie publikacji serwis nie opublikował publicznego stanowiska wobec postępowania ani wstępnego nakazu.

Michał Mielnik, dziennikarz Wirtualnej Polski

Misja AI
Misja AI© Cyfrowi Bezpieczni

Programy

Zobacz więcej
spotifypiractwoprawo autorskie

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (3)