Dobre strony (na razie) są takie, że łatki co prawda trafiły znów do Windows Update, jednak nie są aktualizacjami, które system pobierze automatycznie. Zarówno KB2952664, jak i KB2976978 to aktualizacje opcjonalne, co nie zmienia faktu, że przy odpowiedniej konfiguracji Windows Update automatyczne pobieranie i instalacja jest możliwa.
Microsoft nie wysilił się nawet na zmodyfikowanie opisu aktualizacji. Znów ze stron Microsoftu dowiedzieć można się, że łatka służy diagnostyce, która przeprowadzana jest w celu zapewnienia zgodności aplikacji oraz urządzeń do wszystkich aktualizacji systemu Windows. Z oczywistych powodów nie pojawia się tu już GWX, który niegdyś odpowiadał za agresywną kampanię promocyjną aktualizacji do Windowsa 10.
W praktyce łatki dołączają do rundll32 zadanie DoScheduledTelemetryRun, czyli codzienną wysyłkę danych o profilu korzystania z urządzenia na serwery Microsoftu. Nie ma na razie informacji o tym, czy w pojawiły się w nich jakieś nowości w stosunku do marcowej próby instalacji. Nie można także wykluczyć, że już jutro obie łatki nie trafią do paczki wtorkowych rekomendowanych aktualizacji.