Tesla łata „lukę" w zabezpieczeniach. Mobilna aplikacja pozwoli znaleźć skradziony samochód

Strona główna Aktualności
Tesla Model 3. Źródło: Tesla
Tesla Model 3. Źródło: Tesla

O autorze

Wdrażanie nowych funkcji w skomputeryzowanych samochodach Tesli można porównać do aktualizacji iOS-a na iPhone’ach. Wystarczy bowiem pobrać aktualizację oprogramowania, aby zyskać dostęp do nowych opcji. Tym razem producent elektrycznych samochodów skupił się na poprawie bezpieczeństwa.

Samochody Tesli, podobnie jak konkurencyjne nowoczesne auta, można podłączyć do mobilnej aplikacji. Z jednej strony funkcja może zostać wykorzystana przez złodziei, którzy zyskują dodatkowe możliwości dostępu do pojazdu. Z drugiej jednak strony, aplikacja może pomóc w odnalezieniu skradzionego samochodu.

W mobilnej aplikacji dostępna jest opcja lokalizacji pojazdu. Aktualna pozycja jest nanoszona na mapę. Wystarczy więc kilka kliknięć na smartfonie, aby dokładnie wiedzieć, gdzie aktualnie znajduje się samochód. Do tej pory opcja lokalizacji posiadała jednak dość poważną lukę w zabezpieczeniach – można było łatwo wyłączyć usługi mobilne z poziomu systemu infotainment w Tesli. Po dezaktywacji samochód „znikał” z aplikacji.

Najnowsza aktualizacja Tesli Model 3 dodaje prostą, ale skuteczną ochronę. Producent wprowadził po prostu możliwość zabezpieczenia hasłem zmiany ustawień. Po włączeniu nowej opcji, w celu potwierdzenia wyłączenia usług mobilnych, należy wprowadzić wcześniej ustalone hasło. Jeśli więc złodziej nie zagłuszy sygnału GPS w Tesli, to aktualna pozycja samochodu wciąż będzie dostępna w aplikacji na smartfonie. W teorii powinno to pomóc w odnalezieniu skradzionego pojazdu.

Warto mieć na uwadze, że Teslę, podobnie jak inne nowoczesne auta z systemem bezkluczykowego dostępu, można szybko ukraść bez jakiejkolwiek fizycznej ingerencji w zamek. Wystarczy odpowiednie urządzenie i oprogramowanie, aby Tesla zmieniła właściciela w zaledwie kilka sekund. Mimo wszystko, trzeba mieć na uwadze, że producent stara się dbać o bezpieczeństwo swoich klientów, dość sprawnie reagując na zgłoszenia błędów i luk w zabezpieczeniach. Ponadto, docenić należy używany system wdrażania aktualizacji – nie trzeba udawać się do ASO, wystarczy tylko pobrać nową wersję oprogramowania, podobnie jak na smartfonie.

W nowoczesnych samochodach, które można podłączyć do internetu i mobilnej aplikacji, pojawia się jeden poważny problem. W przypadku wybranych producentów trudno określić, kto jeszcze jest w posiadaniu cyfrowego kluczyka. Pisaliśmy już o tym problemie – przeraża przede wszystkim bierność producentów samochodów.

© dobreprogramy