Twórca Telegrama o furtce w Signalu: w USA nie da się tego zrobić inaczej

Strona głównaTwórca Telegrama o furtce w Signalu: w USA nie da się tego zrobić inaczej
15.06.2017 23:14
Twórca Telegrama o furtce w Signalu: w USA nie da się tego zrobić inaczej

Który komunikator jest naprawdę bezpieczny? Przez ostatniekilkanaście miesięcy mogliśmy obserwować prawdziwy wyścig naszyfrowanie usług komunikacyjnych świadczonych przez mobilnekomunikatory – do tego stopnia, że w panikę wpadły rządy wielupaństw. Brytyjska premier Theresa May otwarcie domagała sięwbudowania w komunikatory furtek, które pozwolą organom ściganiapodsłuchiwać podejrzanych o terroryzm czy pedofilię. A może takiefurtki już są w komunikatory wbudowane, tylko pani May nie ma donich dostępu? Twórca popularnego Telegramacoś takiego właśnie otwarcie zasugerował.

Telegram jest dziełem Pawła Durowa, tego samego człowieka,który stworzył wraz z bratem Nikołajem popularny w postradzieckimświecie serwis społecznościowy Vkontakte (VK.com). Durow, choćoczywiście Rosjanin, jest obywatelem karaibskiego państwa SaintKitts i Nevis, a swoją firmę prowadzi w Szwajcarii – jakolibertarianin zawsze chciał być jak najdalej od polityki Rosji, która jego zdaniem jest niekompatybilna zinternetowymi przedsięwzięciami.

Teraz jednak Durow twierdzi, że to samo można powiedzieć oStanach Zjednoczonych. Na Twitterze stwierdził,że w zeszłym roku podczas wizyty w USA zespołu Telegrama, doszłodo dwóch prób przekupienia programistów przez amerykańskieagencje federalne, FBI zaś otwarcie wywierało na niego nacisk, byosłabić szyfrowanie lub umieścić w Telegramie furtkę pozwalającąna inwigilację. I to wszystko w ciągu jednego tygodnia. *Naiwnościąjest myśleć, że możesz rozwijać niezależną i bezpiecznąaplikację kryptograficzną żyjąc w Stanach Zjednoczonych *–podsumowałDurow.

Czy możemy zatem zaufać np.popularnemu komunikatorowi Signal,rozwijanemu przez firmę Open Whisper Systems z San Francisco? Durowuważa, że rozwiązania kryptograficzne tam stosowane (SignalProtocol), nad którymi prace finansowane są m.in. przez rząd USA,nie mogą być bezpieczne. *W ciągu najbliższych pięciulat odkryta zostanie w nich furtka – *uznałtwórca Telegrama.

Oskarżenie to grubego kalibru.Signal Protocol jest bowiem stosowany nie tylko w samym Signalu, aleteż został wykorzystany w komunikatorach WhatsApp, FacebookMessenger i Google Allo – czyli w praktyce wszystkich, które siędziś liczą. Oznaczałoby to, że władze USA mają możliwośćuzyskania dostępu do całej komunikacji przez nie prowadzonej.

Czy zatem wszyscy ci, którzymają coś do ukrycia, powinni przerzucić się na Telegrama? Teżnie można tego nikomu z czystym sumieniem radzić. Zbudowany przezRosjan komunikator korzysta z autorskiego kryptosystemu MTProto,który został zmieszany z błotem przez kilku ekspertów. ProfesorMatthew Green porównałzastosowane w nim metody do wsadzania widelca w oko, a badacz TheGrugq przedstawiłdość niewesołą analizę całej aplikacji, radząc korzystać zewszystkiego innego, tylko nie Telegrama. To prawda, nikt dotąd niezgarnął nagrody 300 tys. dolarów za znalezienie luki w MTProto,ale czy poważni gracze w wywiadowczej walce zainteresowaliby siętakimi pieniędzmi, ujawniając znane sobie słabości systemu?

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Komentarze (48)