Szczegółów nie podano, ale można się spodziewać, że będzietak samo jak naFedorze, bez żadnych autorskich udziwnień. Protokół Waylandbędzie działał z referencyjnym kompozytorem grafiki Weston,uruchamianym metodą KMS (kernel mode settings). Wstecznakompatybilność z aplikacjami niedostosowanymi do Waylanda byłabywówczas zapewniana przez ograniczoną w możliwościach, gościnnąsesję X.
Być może póki co serwer X.org pozostanie na instalacyjnymnośniku i będzie można go wybrać z ekranu logowania – tak jestobecnie w Fedorze. Dziś to decyzja konieczna, gdyż o ile samośrodowisko GNOME Shell działa na Waylandzie bardzo dobrze, o iledysponuje kompatybilnym sprzętem, to wystarczy wyjść poza strefękomfortu, uruchomić system z własnościowymi sterownikami grafiki,spróbować na takiej maszynie pograć w gry spoza repozytoriów, a szybko się przekonamy, żeWayland nie nadaje się jeszcze do użytku na co dzień.
Hats Off to Wayland | Linux Action Show 445
Jak wiadomo, rozwijany przez Canonicala serwer grafiki Mir, któryswego czasu był uważany za konkurentaWaylanda do roli następcy serwera X.org, został relegowany dozastosowań głównie w Internecie Rzeczy. Zademonstrowana przezMarka Shuttlewortha gotowość do podejmowania tak śmiałych decyzjimoże jednak przynieść sytuację, w której dla ujednoliconegodesktopu z GNOME Shell i Waylandem nie będzie alternatywy w ramachUbuntu.
Czy jednak pozycja Canonicala w świecie Linuksa wystarczy, abyzmusić producentów kart graficznych do przygotowania porządnychsterowników dla Waylanda, a wydawców gier na testowanie ichkompatybilności z zupełnie nowym środowiskiem? Na pewno decyzjataka okazałaby się bardzo kłopotliwa dla tych wszystkich odmianUbuntu, które korzystają z pulpitów z Waylandem niezgodnych, np.popularnym Xubuntu. Nagle musiałyby one same wziąć się zautrzymanie serwera X.org, a nie po prostu wzięcie go zdystrybucji-matki.