Uwaga na "sextortion". Oszuści żądają pieniędzy za usunięcie rzekomych dowodów pedofilii

Pomysłowość internetowych oszustów nie zna granic. Tym razem na tapet trafia przypadek atakujących, którzy wykorzystując temat dziecięcej pornografii, w fałszywych e-mailach podszywają się pod CIA, by zdobyć niemałe pieniądze.

Uwaga na podszywających się pod agentów CIAUwaga na podszywających się pod agentów CIA
Oskar Ziomek

Oszuści udają skorumpowanych oficerów i żądają równowartości 10 tysięcy dolarów za usunięcie rzekomych dowodów przeciwko ofierze, które zostały znalezione podczas dochodzenia w sprawie internetowych pedofilów. O szczegółach informuje Kaspersky Lab.

Najnowsze oszustwo typu "sextortion" – podszywacze podają się za skorumpowanych agentów CIA.
Najnowsze oszustwo typu "sextortion" – podszywacze podają się za skorumpowanych agentów CIA.

Jak się okazuje, agent-oszust stara się przekonać ofiarę, że pracując nad sprawą "Case #45361978", zdobył jej dane teleadresowe i obciążające dowody, a w zamian za przelew, wszystkie informacje zostaną usunięte. Jak wyjaśnia, jest to międzynarodowa operacja, w wyniku której do aresztu ma trafić ponad 2 tys. podejrzanych z kilkudziesięciu krajów.

Równowartość około 38 tysięcy złotych ma zostać przekazana w Bitcoinach. To oczywiście nic innego, jak typowy szantaż, a jednocześnie nie pierwszy przypadek tego rodzaju. Niestety, na razie nie wiadomo jaka jest liczba potencjalnych ofiar opisywanego oszustwa.

- Wiadomości tego typu mogą poważnie przestraszyć odbiorców. Oszuści wykorzystują fakt, że w świecie cyfrowym zdarzają się błędy i niektóre nazwiska mogą się pojawiać w niewłaściwych miejscach – tłumaczy Tatiana Szczerbakowa, badaczka ds. cyberbezpieczeństwa z Kaspersky Lab. - Niewinni ludzie są gotowi zapłacić lub skontaktować się z oszustem, żeby tylko nie ucierpiała ich reputacja czy relacje. Większość takich e-maili jest fałszywa, a prawdopodobieństwo, że oszuści rzeczywiście posiadają informacje lub dowody, o których piszą, jest niewielkie...

Szantaż w internecie – jak się zachować?

Jeśli na twoją skrzynkę e-mail przyszła wiadomość podobna do opisywanej, najlepiej po prostu nie reaguj. Wiadomość oznacz jako spam, nie odpowiadaj na nią i nie korzystaj z żadnego zawartego w niej linka, może to bowiem prowadzić do pobrania szkodliwego oprogramowania. Przede wszystkim jednak – nie płać żądanej kwoty.

Kaspersky Lab zwraca uwagę, że jakakolwiek reakcja na otrzymaną wiadomość będzie dla oszustów potwierdzeniem, że adres jest aktywny. Wówczas będzie więc najpewniej wykorzystywany do podobnych ataków w przyszłości.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY