Narastający problem SMS-ów dotyczących niedostarczonych paczek i zamówień (oczywiście w praktyce zmyślonych) dostrzeżony został w ubiegłym tygodniu, ale głównie od poniedziałku otrzymujemy dziesiątki zgłoszeń dziennie, w których nasi czytelnicy dzielą się zrzutami ekranu i kolejnymi numerami, z których rozsyłane są wiadomości. Od poniedziałku dostaliśmy ich ponad 350.
Otrzymywane SMS-y dotyczą przesyłek, co w okresie przedświątecznym wydaje się być przemyślaną taktyką ze strony atakujących. Chociaż wiadomości trafiają do losowych osób, z pewnością duża część z nich robi zakupy w sieci i na jakąś przesyłkę akurat czeka. To zwiększa szansę, że odbiorca uwierzy w spreparowaną wiadomość. Nasi czytelnicy potwierdzają przy tym, że dostają takie SMS-y także wtedy, kiedy niczego nie zamawiali.
Jak podał w ubiegłym tygodniu Niebiezpiecznik, fałszywe linki zawarte w wiadomościach prowadzą do spreparowanych stron, z poziomu których przez nieświadomość zagrożenia można machinalnie pobrać i zainstalować w telefonie trojana bankowego. Wówczas kradzież pieniędzy z konta bankowego będzie dla atakującego tylko formalnością. Szkodliwe oprogramowanie pozwala bowiem m.in. przechwytywać zawartość ekranu i odczytywać znaki wprowadzane na klawiaturze.
Na tę chwilę nie zauważyliśmy, aby atakujący zwolnili tempo lub zakończyli bieżącą falę opisywanego oszustwa. Przestrzegamy więc raz jeszcze, aby z uwagą czytać otrzymywane SMS-y i nie klikać linków, które już na pierwszy rzut oka wyglądają podejrzanie z uwagi na niezrozumiałą treść czy obce domeny.