Dobrym przykładem jest program O&O ShutUp10++, który powstał tuż po premierze Windows 10, a po ostatniej aktualizacji jest też dostosowany do Windowsa 11. Użytkownik może tu w ciągu kilku chwil zadbać o swoją prywatność, wyłączając na przykład sugestie w menu Start, systemowe podpowiedzi czy dostęp do kamery na ekranie logowania do Windowsa.
Obsługa jest bardzo prosta i sprowadza się do przesuwania suwaków, a co ważne, program wciąż jest zgodny także z Windowsem 10. Skorzystają więc z niego nie tylko nieliczni szczęściarze, którzy Jedenastkę mogą już teraz pobrać przez Windows Update, ale także znakomita większość użytkowników, która przez najbliższe miesiące na aktualizację w Windows Update będzie tylko czekać.
Eksperymentując z wyłączeniem systemowych funkcji bazujących na telemetrii, warto pamiętać, że efekcie niektóre narzędzia w Windowsie mogą zacząć działać niepoprawnie. O&O ShutUp10++ pozwala jednak w każdej chwili wrócić do poprzednich ustawień, więc w praktyce z "cofaniem zmian" nie powinno być problemów.