Wystarczyło znać login i mail, aby bez problemu kraść graczom ich konta Steam
Trudno dziwić się miłośnikom gier w pudełkach, że nie ufają cyfrowej dystrybucji. Jedna sprawa to kwestia tego, czy naprawdę należą do nas nabywane na przykładowo Steam tytuły, a druga to wizja błyskawicznego stracenia całej kolekcji w ataku hakerskim. Jak się okazało, przejęcie konta na platformie prowadzonej przez Valve, najpopularniejszej i używanej przez miliony osób na całym świecie, było bardzo zaskakująco wręcz łatwe.