Przed mającym się w wkrótce rozpocząć, bo czerwcowym E3, sporo się dyskutuje za kulisami. Z prywatnych rozmów właśnie wyszły wieści o tym, że Microsoft rozważa zmianę podejścia do pewnych spraw, bo wypytuje twórców gier oraz dostawców treści o ich uwagi, co do zniesienia potrzeby posiadania opłaconego Golda w kilku przypadkach. Nie wygląda na to, aby kiedykolwiek zmieniła się postawa firmy w sprawie zabawy wieloosobowej, ponieważ w końcu Sony także na PS4 wymaga tutaj abonamentu, ale strumieniowanie materiałów wideo? Czemu nie. Można sobie to odbić gdzie indziej.
Opłata zniknie w jednym miejscu, a może pojawić się przecież nagle w innym, chociaż trudno sobie raczej wyobrazić, co też Redmond mogłoby w tej chwili jeszcze objąć abonamentem. Na pierwszym planie jest w każdym razie najwyraźniej zachęcenie ludzi do częstszego korzystania z Xboksów (z One w szczególności) do oglądania ulubionych filmów oraz seriali. Ot, żeby inicjatywa Xbox Originals, czyli własna oferta programowa Microsoftu, miała większe wzięcie i było czym chwalić się w mediach, kiedy poziomem sprzedaży najnowszej amerykańskiej konsoli chwalić się jakoś za bardzo nie sposób.
Z punktu widzenia polskiego użytkownika Xboksa 360 czekającego (może) na Xboksa One, który z uwagi na położenie geograficzne ma bardzo mocno ograniczony dostęp do fajnych aplikacji, Huli i Netflix to lekka ekstrawagancja. Za to wielu myślę z otwartymi ramionami powitałoby zwyczajnie w pełni darmowe (czyli takie nie wymagające Golda) YouTube z Internet Explorerem. Dużo chętniej uruchamialiby wtedy swoje konsole.