Dustin Kirkenland z Canonicala przedstawił na firmowym blogu nowyinstalator, będący odpowiedzią na jedną z najczęściejpowtarzających się próśb użytkowników – wyrzuceniainstalatora odziedziczonego po Debianie. Jak słusznie zauważano,jest on brzydki, zadaje za dużo pytań i ma sporo dziwacznychzachowań, wynikających z jego anachroniczności. Nowy instalatormiał być równie prosty i wygodny co desktopowy Ubiquity, dającoczywiście więcej możliwości konfiguracyjnych potrzebnychprofesjonalistom.
Jak właśnie sprawdziliśmy, nowy instalator dla serwerowegoBionic Beavera 18.04 LTS taki właśnie jest. Ba, można powiedzieć,że to najlepszy serwerowy instalator jaki mieliśmy okazję widzieć.Canonical znalazł równowagę między prostotą akonfigurowalnością. Dopracowano skrypty na tyle, że zainstalować system można także przy innych niż domyślne ustawieniach. Właściwiebrakuje jedynie pełnej lokalizacji – obecnie dostępnych jesttylko kilka języków.
Najsłabszym punktem pozostaje menedżer partycji – zdarzyło musię zawiesić. Nie potrafi też jeszcze tworzyć wolumenówlogicznych ani szyfrować partycji, a to przecież rzeczy ważne wzastosowaniach serwerowych. Do kwietnia zostało jednak jeszczetrochę czasu, Canonical powinien zdążyć z dopracowaniem swojegonowego instalatora. Póki co możecie obejrzeć Subiquity w akcji, oduruchomienia do zainstalowania i uruchomienia nowego systemu.
Aktualną testową wersję Ubuntu Servera 18.04 LTS Bionic Beaver znajdziecie na serwerach Canonicala.