Według raportu opublikowanego na stronie organizacji, ZAiKS w 2014 zainkasował ponad 345 mln złotych, natomiast wśród artystów podzielono 386 mln. Wysokość potrąceń to natomiast ponad 63 mln złotych.
W porównaniu z wcześniejszymi wynikami, nieznacznie zmniejszyła się kwota inkaso (prawie 351 mln złotych w 2013 r.), jednak kwota podzielona wśród artystów zmalała już istotnie – w 2013 roku do twórców trafiło 30 mln więcej. Kwota potrąceń, które stanowią nieco ponad 16% środków otrzymanych przez artystów, sprawia, że ZAiKS w tej kwestii plasuje się w średniej europejskiej analogicznych europejskich organizacji. Nie zmienia to faktu, że firma odnotowując spadek inkaso o „zaledwie” 6 mln złotych podzieliła wśród artystów już pięć razy mniej, niż w to miało miejsce w roku 2013.
Jaki jest tego powód? ZAiKS oczywiście śpieszy z wyjaśnieniem. Jak donosi Dziennik Internautów, organizacja legitymuje się aktualnie jako swoisty bank dla artystów. Pieniądze artystów mają być przez niego przechowywane, jednak nie są jego własnością i „klient” ma do nich dostęp. O „wypłatach”, ich terminie i wysokości, twórcy mają decydować sami.
Uwagę przykuwa także dość nietypowa forma publikacji wyników finansowych. Otóż zostały one udostępnione w formie pliku PDF zawierającego linki do raportów z kolejnych lat. Po kliknięciu na którykolwiek z nich, rozpoczyna się pobieranie archiwum RAR. Po jego rozpakowaniu dostępne są kolejne pliki PDF. Te zawierają w końcu skany raportów finansowych. Raportów, które zostały pierwotnie sporządzone w formie elektronicznej. Jeżeli ZAiKS będzie się wykazywał podobnie ułańską fantazją w dalszych próbach ocieplania swojego wizerunku, to rezultaty mogą być całkiem interesujące.
Przedstawiciele firmy odnieśli się także do rosnącej popularności serwisów streamingowych. Według nich trudności w odpowiednim wynagradzaniu artystów za odsłuchania w strimingach wiążą się ze skomplikowanymi relacjami pomiędzy konkretnymi serwisami i producentami. W wyniku tego następuje skrajna dysproporcja pomiędzy zyskami wydawców i muzyków. Ci ostatni na odsłuchaniach w Spotify mają otrzymywać zaledwie 3% przekazanych przez najpopularniejszy tego typu serwis.