ZipShare, bo tak nazywa się najnowszy twór dobrze znanej firmy to wbrew nazwie wcale nie kolejne typowe miejsce na składowanie plików pokroju Dropboksa czy Google Drive. Najważniejszą funkcją jest możliwość kompresji plików po stronie serwera i udostępnienie gotowych paczek zip. Serwis pozwala także na współpracę z już istniejącymi usługami, obsługuje bowiem: Box, CloudMe, Dropboksa, Google Drive, Hightail, OneDrive oraz SugarSync. Całość pozwala na udostępnienie skompresowanych materiałów innym użytkownikom. Po trwających właśnie testach beta dostępna będzie w opcji darmowej oraz płatnej. Pierwsza zawierać będzie limit pliku o wielkości 50 MB, same materiały będą natomiast dostępne przez maksymalnie 5 dni od udostępnienia. Plan płatny obejmować ma funkcję przenoszenia plików pomiędzy różnymi chmurami, zarządzać wszystkimi plikami, zabezpieczać je za pomocą hasła, a wreszcie obsługę plikow o znacznie większej pojemności, bo aż do 1 GB.
Aktualnie wszystkie funkcje są dostępne bezpłatnie, bo usługa znajduje się w fazie beta. Po tym użytkownik będzie mógł pozostać w planie darmowym, wykupić za 40$ konto typu Pro (nadal z limitem 50 MB), lub też typu Ultimate za 10$ miesięcznie. Czy ta usługa się przyjmie i czy ma szanse na przebicie się? Teoretycznie tak, bo zarządzanie wieloma danymi z różnych chmur z jednego miejsca jest coraz bardziej pożądaną funkcją. Rzecz w tym, że istnieje już konkurencja w postaci chociażby Jolicloud. Czas pokaże, czy obrany przez WinZipa kierunek jest dobrym wyjściem.