Nie jest to pierwszy raz, gdy mówi się o złamaniu zabezpieczeńAACS 2.0. W zeszłym roku rosyjska firma Arusoft stworzyła narzędzieDeUHD, pozwalające nazripowanie już ponad stufilmów z oryginalnych nośników Blu-ray – a lista ta rośniez miesiąca na miesiąc. Sęk w tym, że nie wiadomo, czy tonarzędzie naprawdę działa. Niektórzy z tych, którzy zdecydowalisię kupić sześciomiesięczną licencję za przynajmniej 125 euro,donosili, że to nie działa, mimo że postępowali zgodnie zoficjalną instrukcją.Inni jednak chwalili się przynajmniej częściowymsukcesem.
Tak czy inaczej DeUHD nie było tym rozwiązaniem, na jakieczekałaby lubiąca „darmochę” społeczność, tym bardziej żei wydajność dekodowania pozostawiała tu wiele do życzenia.Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z wyciekiem, do którego doszłona forum Doom9.Opublikowane tam 72 klucze AACS 2.0 dostępne są dla każdego,pozwalając odbezpieczyć płyty Blu-ray i przekonwertować je doformatu MKV, np. za pomocą narzędzia MakeMKV.
Katastrofalnego dla Hollywood wycieku zatkać już się nie da,listę skopiowano na wiele innych forów. Co więcej uzupełnianajest ona o kolejne klucze dla nowych filmów. Czyżby ktoś znalazłsposób na ich wydobycie z pamięci odtwarzacza? Niewykluczone, że wtej sytuacji studia filmowe będą zmuszone do dalszego wzmacnianiamechanizmów DRM. Warto przypomnieć, że sam standard AACS2.0 zawiera tryb rozszerzony, w którym przed rozpoczęciemodtwarzania filmu odtwarzacz musi nawiązać połączenie z serweremDRM i pobrać z niego unikatowy klucz potwierdzający autentycznośćnośnika i służący do odszyfrowania zawartych na nim danych.