r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Nie grzeb w plikach: twórcy Dying Light walczą z fanami robienia modyfikacji

Strona główna AktualnościROZRYWKA

W zeszłym tygodniu premierę miała kolejna wielka polska produkcja z zombiakami w rolach głównych, czyli Dying Light. Tytuł został ciepło przyjęty przez fanów projektów Techlandu z serii Dead Island, ale to same grono mocno zasmuciła ostatnia łatka dla wersji PC nowego dzieła rodaków. W imię ostudzenia zapędów lubiących oszukiwać po sieci graczy, ograniczyła ona między innymi możliwości zabawy z plikami programu.

Sytuacja jest o tyle zastanawiająca, że Dying Light to produkcja nastawiona głównie na poznawanie historii w pojedynkę, w której element zabawy wieloosobowej pojawia się tylko jako świetny dodatek i tutaj też chodzi przede wszystkim o współpracę grających razem. Dodatkowy tryb biegania po fikcyjnym mieście Harran jako zgnilec na chwilę obecną nie do końca dobrze funkcjonuje, więc o psuciu innym frajdy, gdy ktoś faktycznie oszukuje, nie powinno być mowy. Warner Bros. pokazuje, iż chodzi w tym przypadku po prostu o ochronę własności, co potwierdza tylko powoływanie się na ustawę DMCA.

Patch to bowiem jedna sprawa, a blokowanie już istniejących modyfikacji dla gry druga. Światowy wydawca tytułu rozpoczął walkę z tymi, którzy dla frajdy zdążyli pogrzebać w plikach i upublicznili choćby nowe filtry graficzne do wykorzystania podczas rozgrywki. Zaczął im grozić właśnie Digital Millenium Copyright Act, który to dokument bronić miał praw producentów, ale jeżeli o piratów chodzi. Innymi słowy firma w jednym rządku postawiła nielegalnie kopiujących i rozprowadzających oprogramowanie, z miłośnikami odkrywania nowych możliwości w grach po wgryzieniu się w kod widoczny w folderach.

r   e   k   l   a   m   a

Ruch był dla wielu sporym zaskoczeniem, gdyż obie części Dead Island od Techlandu łatwo było modyfikować i żadna to przesada napisać, że te technicznie niedoskonałe pozycje zyskały taką popularność właśnie m.in. dzięki zaangażowaniu miłośników tworzenia dodatków. Deweloperzy sami wręcz zachęcali do śmiałych zabaw z kodem, poprawiania ich produktów, za poznawanie od podszewki Dying Light ludzie zaś są teraz straszeni otwarcie sądami... Cóż, w tym przypadku stawianie PC ponad konsolami, no bo są mody, nie jest żadnym argumentem. Siadajcie i grajcie tak, jak twórcy nakazali.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.