r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pierwsze efekty wymuszonych aktualizacji w Windows 10: problemy sprzętowe

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Niektóre z decyzji Microsoftu, jakie dotyczą Windows 10, wielu osobom się nie spodobały. Przykładem są choćby w pełni automatyczne aktualizacje dla wersji Home, w przypadku których użytkownik ma niewiele do powiedzenia. Rozwiązanie to jest ryzykowne i już powoduje problemy sprzętowe, o czym przekonali się niektórzy posiadacze kart graficznych GeForce.

Jak informuje Forbes, a także wielu poirytowanych użytkowników na oficjalnym forum Nvidii, sterowniki instalowane automatycznie i bez pytania o zgodę użytkownika powodują w niektórych przypadkach fatalne konsekwencje. Po instalacji sterowników w wersji 353.54 systemy ulegają zupełnie losowym awariom, obsługa wielu monitorów przestaje działać w sposób prawidłowy, system SLI do działania dwóch lub więcej kart nie funkcjonuje, podczas ładowania system przechodzi do trybu przywracania, a w najlepszym przypadku gracze mogą natknąć się na problemy z wyświetlaniem grafiki w tytułach takich jak Starcraft 2 czy Diablo 3. Czy właśnie tak to miało wyglądać?

Niestety przypadek ten to wierzchołek góry lodowej, na którą mogą niebawem natknąć się użytkownicy Windows 10 Home, a także Pro (choć w tym drugim przypadku istnieje opcja odroczenia aktualizacji na kilka miesięcy). O ile automatyczne instalowanie poprawek zabezpieczeń nie jest niczym złym, o tyle zasypywanie użytkowników nowymi funkcjami, a także sterownikami do urządzeń może skończyć się właśnie w taki sposób – poważnymi problemami i obniżeniem stabilności. Kolejna istotna kwestia to konflikt z oprogramowaniem producentów. NVIDIA udostępnia własną aplikację GeForce Experience, która dba o aktualizację sterowników. System jednak o tym nie wie i siłowo instaluje to, co podsunie mu usługa Windows Update. Rozwiązanie to jest więc dalekie od idealnego.

r   e   k   l   a   m   a

Dodajmy do tego fakt, iż najnowsza kompilacja 10240 nie może być już nazywana mianem RTM: system jest rozwijany jako usługa, do premiery zostały dwa dni, a nadal można natknąć się na różne problemy i trudno mówić o naprawdę stabilnym działaniu. Ciągle brakuje także niektórych funkcji, jakie były przez Microsoft obiecane, a które trafią do jego najnowszego systemu najprawdopodobniej wraz z dużą aktualizacją zapowiadaną na jesień. Choć więc Windows 10 oferuje wiele ciekawych mechanizmów i istotnych zmian, przyśpieszona premiera i wymuszone aktualizacje mogą spowodować, że w pamięci wielu użytkowników zapisze się jako wydanie nieudane.

W tym konkretnym przypadku korporacja postanowiła ugiąć się pod presją i opublikowała niewielki poradnik, który omawia, w jaki sposób usunąć z systemu wybrane sterowniki. Oprócz tego Microsoft wydał niewielką paczkę KB3073930. Ta umożliwia użytkownikom ukrycie i zablokowanie instalacji dowolnych paczek z Windows Update, a tym samym uniknięcie problemów sprzętowych. Możliwe, że pierwotny plan wymuszania aktualizacji zostanie wrzucony do kosza. W innym razie trzeba będzie liczyć na społeczność, która zapewne sama utworzy odpowiednie narzędzia do ich blokowania.

Jeżeli nie korzystacie z Windows 10, a zarazem chcecie uniknąć podobnych problemów i preferujecie pełną kontrolę nad sterownikami zainstalowanymi w systemie, zapraszamy do naszego specjalnego poradnika. Opisujemy w nim, w jaki sposób można zablokować automatyczną instalację sterowników z usługi Windows Update.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.