r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wiedźmin 3 już gotowy. Gra ma skopać nam tyłki i jeszcze poprosimy o więcej

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Można spać spokojnie. Wielokrotnie przekładany już Wiedźmin 3: Dziki Gon pojawi się w sklepach 19 maja, tak jak w ostateczności zakładano. Twórcy poinformowali fanów serii, że prace nad najnowszą jej odsłoną wreszcie ukończono i płyta-matka z kodem projektu za moment trafi do tłoczni. Producenci są przekonani, iż nabywcy wybaczą im poślizgi, bowiem dopracowana gra po prostu skopie im tyłki i jeszcze wrócą po więcej.

Takie zapewnienia padają w angielskiej wersji oficjalnego ogłoszenia. Według polskiej, Wiedźmin 3 ma zaledwie zarządzić, ale dobór słów to oczywiście wyłącznie kwestia marketingowa i tłumaczeniowa. Krajowe wydanie będzie przecież identyczne z tym, które trafi do sprzedaży na całym świecie. CD Projekt RED podkreśla, że ostatnie trzy lata wszyscy ze studia praktycznie spali z Geraltem (tyle trwała produkcja), byśmy byli w pełni zadowoleni. Teraz odetchnęli z ulgą i wzięli się za dalsze losy łowcy potworów.

Ich uwaga z jednej strony skoncentrowana będzie rzecz jasna na poprawianiu błędów wyłapanych przez miłośników Dzikiego Gonu, gdyż w grze tego kalibru na bank się ich jeszcze wielu doszukają, a z drugiej na DLC. Warto przypomnieć, że studio ten skrót rozumie dwojako. Czysto kosmetyczne dodatki, typu nowe stroje chociażby, które wydawcy zazwyczaj rozprowadzają za drobną opłatą, posiadacze Wiedźmina 3 dostaną za darmo. Co innego takie obszerniejsze tzw. Downloadable Content, pojmowane przez producentów jako rozszerzenia dające zabawę na kilkadziesiąt godzin, tak jak te sprzed lat dla znanych hitów RPG. Pracują nad dwoma takimi właśnie płatnymi zestawami.

r   e   k   l   a   m   a

Zapowiedzenie ich przed premierą nadszarpnęło niestety wizerunek studia CD Projekt RED, które wcześniej dobrze dogadywało się z wiedźmińską społecznością graczy w przekazach prasowych. Wieść o ukończeniu produkcji gry puszczono w świat ledwie tydzień po ogłoszeniu DLC za pieniądze, więc spokojnie można było obie informacje połączyć, a wydźwięk byłby prawdopodobnie zupełnie inny. Co innego przecież gra gotowa, bierzemy się za bonusy, a co innego robimy grę i dodatki, sugerujące jednak wycięcie jakichś części projektu z myślą o ich osobnym spieniężeniu w przyszłości...

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.