
Firma Apple,
której wyniki finansowe za pierwszy kwartał bieżącego
roku fiskalnego poznaliśmy w tym tygodniu, odnotowała w tym okresie
zaskakująco dobre wyniki finansowe. Podczas kiedy, zdaniem
analityków, przychód firmy nie miał przekroczyć 9,75 miliarda
dolarów a zysk na akcję miał być równy 1,39 dolara, rzeczywisty
przychód firmy był o 420 milionów wyższy a zysk na akcji osiągnął
poziom 1,76 dolara. Zysk firmy wyniósł 1,61 miliarda dolarów.
Sytuacja ekonomiczna na świecie odcisnęła swoje piętno na wydatkach
przeznaczonych na urządzenia elektroniczne. Prawdopodobnie w
związku z tym, jak i z brakiem nowości, sprzedaż komputerów
stacjonarnych (iMac, Mac Mini, Mac Pro) wciąż spada. Nie
przeszkodziło to Apple sprzedać o 9% więcej komputerów z linii
Macintosh niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wciąż rośnie
popularność laptopów tej firmy i dzięki nim został ustalony rekord
sprzedaży komputerów Mac w pierwszym kwartale roku fiskalnego.
Kolejnym rekordem okazał się wzrost sprzedaży telefonów iPhone,
który dzięki obniżeniu ceny urządzenia oraz poszerzeniu rynku,
wzrósł o 417% względem zeszłego roku. Również rozszerzenie sklepu
iTunes nie pozostało bez echa w zyskach firmy.
Ogromny wpływ na prognozy finansowe miał zły stan zdrowia CEO
firmy. Poważnie przestraszył akcjonariuszy fakt, że Steve Jobs nie
wystąpił na tegorocznej konferencji Macworld, pierwszy raz od kiedy
wrócił do Apple w 1997 roku. Jobs nie będzie kierował firmą przez
najbliższe 6 miesięcy, ale w chwili obecnej nie ma to już tak
drastycznego odbicia w prognozach rynkowych jak przed trzema
miesiącami.