Plan zmian dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest jużgotowy. Już wiadomo, że zakupy zejdą na drugi plan. W pierwszejkolejności ZUS będzie próbował osiągać swoje organizacyjne celew zakresie informatyki za pomocą własnej infrastruktury i własnychkadr. Dopiero gdy uzna, że dana kwestia wykracza poza własnekompetencje, wybierze się na zakupy – wcześniej sprawdzając, czynie da się już jakoś wykorzystać rozwiązań posiadanych przezinne instytucje państwowe.
Puls Biznesu podaje,że przykładem stosowania nowego podejścia w praktyce ma byćogłoszony w grudniu przetarg na rozbudowę serwerowni – zamiastbudować nową, ZUS miał zdecydować się na rozbudowę jużistniejącej. Zapoznając się z opisemzadania inwestycyjnego można mieć co do tego wątpliwości: torobota praktycznie od podstaw, po prostu w pomieszczeniach, którekiedyś były już przeznaczone na serwerownię. Być może taniejbyłoby sięgnąć po kolokację w jakimś już istniejącym centrumdanych?
Nowy zarząd ZUS-u chce też przysporzyć oszczędności innyminstytucjom, udostępniając swoją platformę informatyczną dodostaw e-usług administracji dla obywateli. Mielibyśmy w ten sposóbmóc załatwiać na stronach ZUS-u sprawy innych urzędów – i viceversa, tam gdzie to będzie możliwe, realizować usługi ZUS-u nainnych platformach. Docelowo wszystkie one miałyby one zostaćzcyfryzowane i dostępne na wszystkich platformach.
Wśród tych wszystkich planowanych zmian największe konsekwencjebędzie miała jedna, o której Puls Biznesu wspomniał na końcu.Wygląda na to, że Michał Możdżonek chce udostępnić interfejsyprogramowania nowej platformy e-usługowej ZUS-u. Dzięki temu każdafirma, niezależnie od rozmiarów będzie mogła łatwo tworzyćaplikacje wchodzące w interakcje z danymi i usługami Zakładu. Czyto pozwoli przełamać monopol dostępnego tylko na Windowsa programuPłatnik?