r   e   k   l   a   m   a
reklama

Bitcoin za 15000 dolarów. To już dawno przestało być zwykłym szaleństwem

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Dla Bitcoina nie ma już żadnych granic, kryptowaluta przekracza właśnie psychologiczną granicę 15 tysięcy dolarów. Jednocześnie w ostatnich dniach kryptowaluta przestała mieć jakiekolwiek sensowne zastosowanie jako system płatności – przy takich cenach prowizje za transfery stały się absurdalnie wysokie. Pierwszy zareagował Steam, który oficjalnie zaprzestał przyjmowania płatności w bitcoinach, zarazem nie oferując obsługi żadnych innych kryptowalut.

Trudno nazwać to bańką, to raczej przypomina zdziczały instrument finansowy rodem z powieści Accelerando Charlesa Strossa. W ciągu jednej doby wartość Bitcoina wzrosła o 16%, podnosząc swoją kapitalizację do poziomu 260 miliardów dolarów. Oznacza to, że w ciągu jednego tygodnia wszystkie bitcoiny zyskały na wartości 92 miliardy dolarów. Jednocześnie wartość całego rynku kryptowalut wzrosła do poziomu 405 mld dolarów. Obrazowe, choć niezbyt sensowne porównanie – kryptowaluty są obecnie warte więcej niż PKB takich państw jak Czechy, Ukraina czy Norwegia.

Inwestorzy, najwyraźniej potężni gracze zarządzający ogromnymi funduszami kapitałowymi, kupują głównie bitcoiny, bo je przede wszystkim znają. Inne kluczowe kryptowaluty, na czele z Ethereum, choć w praktyce o wiele bardziej użyteczne, w swojej rynkowej wartości odczuwalnie wobec Bitcoina straciły. Kiedy nastąpi krach i po raz kolejny kurs pierwszej kryptowaluty poleci w dół? Nikt nie potrafi tego przewidzieć – zapowiadano kolejne krachy przy tysiącu, trzech tysiącach, pięciu tysiącach, dziesięciu tysiącach… inwestorzy sterowani lękiem i chciwością grają przede wszystkim na drobnych spadkach, budując z nich ogromne zyski.

Ta sytuacja doprowadziła do zniknięcia praktycznego pożytku z Bitcoina – kryptowaluta stała się magazynem wartości. Płacić równowartość kilkadziesięciu dolarów za przejście przelewu przestało mieć jakikolwiek sens. Z tego też powodu Steam ogłosił zaprzestanie obsługi płatności w bitcoinach, przynajmniej do czasu, gdy kurs się ustabilizuje. Szkoda, że nie zdecydowano się na obsługę Bitcoin Cash – forka kryptowaluty, powstałego 1 sierpnia tego roku, który znacznie lepiej nadaje się do mikropłatności.

Nie tylko Bitcoin przechodzi w ostatnich dniach szalone dni. Ethereum może kursem nie oszałamia, ale jak wspomnieliśmy, jest potencjalnie znacznie bardziej użyteczne. Pokazała to niesamowita gra CryptoKitties, w której kolekcjonujemy i hodujemy wirtualne koty, z całym systemem wirtualnej genetyki do tego, oraz platformą handlową, gdzie koty można kupować i sprzedawać.

Ceny są oszałamiające – za Kota nr #18 zapłacono ostatnio 253 ethery, równowartość niemal 110 tys. dolarów. Wszystkie koty żyją oczywiście w blockchainie Ethereum, cała zabawa jest więc zdecentralizowana, nie ma żadnego sterującego nią podmiotu. To co powstało jako demonstracja możliwości smartkontraktów, opanowało sieć, obecnie około 17% ruchu w Ethereum idzie właśnie na handel kotami.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSnap ma się coraz gorzej. A jego twórca jest najlepiej opłacanym na świecie prezesem