"Cykor Duda", czyli jak i dlaczego prezydent podpadł internautom

Strona główna Aktualności
Andrzej Duda, fot. Sean Gallup/Getty Images
Andrzej Duda, fot. Sean Gallup/Getty Images

O autorze

"Raidowanie" to w internetowym slangu zmasowany atak (przybierający różne formy) na daną osobę lub firmę. Najczęściej jest pokłosiem jakiejś kontrowersyjnej – w mniemaniu większej społeczności – decyzji lub wypowiedzi. Zbulwersowani internauci wyrażają wtedy sprzeciw poprzez napastliwą krytykę, ironię lub jedno i drugie.

Urzędujący prezydent Andrzej Duda właśnie musi zmagać się z tego typu akcją. Po raz drugi w obecnej kampanii wyborczej, zaznaczmy. Najpierw podpadł środowiskom lewicowym, nazywając osoby nieheteronormatywne ideologią, co kosztowało go tysiące niewybrednych komentarzy na profilu w serwisie Instagram. Teraz z kolei lawiruje z odpowiedzią na temat udziału w debacie z Rafałem Trzaskowskim w mediach prywatnych. Internauci oskarżyli go więc o brak odwagi, o który on sam posądzał wcześniej innych polityków, w tym Donalda Tuska.

#cykorduda - wszystko zaczęło się od słów powiedzianych Tuskowi

13 czerwca 2020 były premier Donald Tusk skrytykował kampanię Andrzeja Dudy, którą nazwał "wstydem na cały świat".

Urzędujący obecnie prezydent zripostował, nazywając Tuska "cykorem". Odpowiedź zyskała duże zainteresowanie, choć została błyskawicznie i skutecznie skontrowana przez byłego premiera. Hasło "cykor" jednak pozostało w pamięci.

Teraz to Duda w oczach internautów jest "cykorem", oto dlaczego

Sytuacja nagle się odwróciła i słowa Andrzeja Dudy zostały użyte przeciwko jemu samemu.

Otóż rzecznik Andrzeja Dudy nie potwierdził jego udziału w debacie przeprowadzonej wspólnie przez Wirtualną Polskę, TVN, TVN24 oraz Onet. Prezydent na pytanie dziennikarzy w Parzniewie (woj. mazowieckie) zaapelował, by telewizje prywatne dogadały się z TVP i zorganizowały wspólną debatę. Tymczasem... TVP już zapowiedziała własną - w miejscowości Końskie w Świętokrzyskiem, a Duda potwierdził w niej udział.

Obecność na debacie TVP zapowiedział już także Rafał Trzaskowski. Zadeklarował też, że pojawi się na wspólnej debacie TVN-u, Wirtualnej Polski i Onetu.

Warto tu wspomnieć, że poprzednia debata w TVP, z 15 czerwca 2020, sprzed I tury wyborów, była tak skonstruowana, że kandydaci nie prowadzili ze sobą bezpośrednio wymiany zdań.

To nie była debata, tylko produkt, który można obejrzeć niczym podręcznik zatytułowany 'Jak nie robić debat prezydenckich' - skomentował prof. Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zarzucił również, że niektóre pytania "były ułożone tendencyjnie", a całość była "sekwencją monologów".

Co ciekawe, w roku 2015 Andrzej Duda wahał się odnośnie przystąpienia do debaty w TVN z Bronisławem Komorowskim, a jej warunki nazwał "trudnymi", ale zaproszenie przyjął. I tak oto hasło "cykor" znalazło swoje uzasadnienie.

"Trollowanie" i "rajdy" na polityków w sieci cybernetyczną bronią XXI wieku

Coraz częściej w obecnych czasach dochodzi do sytuacji, kiedy to w mniej lub bardziej złośliwy sposób internauci dają się we znaki politykom, w tym kandydatom na prezydenta. Doskonałym przykładem będzie tutaj USA i Donald Trump, który ubiega się ponownie o fotel prezydencki.

Niedawno miał odbyć się wiec wyborczy Trumpa w miejscowości Tulsa. Niestety dla niego - świeciło tam pustkami. Czemu? Otóż setki tysięcy nastoletnich fanów muzyki k-pop i aplikacji Tik-Tok zarejestrowało się wśród uczestników wiecu, po czym... nikt z nich się tam nie stawił.

Innym razem Trump, któremu zdarza się naginać rzeczywistość, został "strollowany" na Twitterze, gdzie sam został okłamany. Ktoś wymyślił osobę imieniem Carolyn Gombell, którą rzekomo Trump miał zamordować w roku 2000. Wątek podchwyciło setki tysięcy Amerykanów i przez dwa dni był to najgorętszy na Twitterze temat.

Wszystkie osoby piszące o Gombell były świadome, że informacja ta była nieprawdziwa, ale świetnie się tym bawili. Ktoś, kto obserwował to z zewnątrz mógł absolutnie tego nie wiedzieć i wziąć to na poważnie. I na przykład nabrać wątpliwości. Co ciekawe, jako jedne z pierwszych mediów, informacje te zdementowała rosyjska Russia Today.

W końcu równie absurdalne i stworzone już nie dla żartu, tylko celowej dezinformacji były doniesienia o tym, że sieć 5G wywołuje koronawirusa. Efekty wszyscy znamy, nawet w Polsce - spalone maszty, czy też próby zniszczenia ich w inny sposób, np. piłą łańcuchową.

To wszystko pokazuje, jak niebezpiecznym miejscem bywa internet.

#cykorduda hitem Twittera - hasło stworzyli spontanicznie internauci, a nie sztab wyborczy

30 czerwca 2020 hasło "cykor duda" wzięło szturmem internet. Stało się najczęściej wpisywanym wyrażeniem w wyszukiwarkę serwisu Twitter w Polsce.

Co ciekawe, #cykorduda nie jest wytworem sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego ani żadnego polityka, tylko oddolną inicjatywą internautów, pod które doczepiają się także nastoletni fani muzyki k-pop. To pokazuje jak wielką siłę przebicia ma nośny slogan rzucony w odpowiednim czasie.

Dla kontrastu, hasło #RafałNieKłam skierowane w Trzaskowskiego było użyte przez sztab Andrzeja Dudy, który stworzył zarówno parodiujący przeciwnika filmik, jak i specjalną stronę w internecie. Nie odniosło ono jednak takiej popularności w sieci.

© dobreprogramy
s