FastStone Image Viewer 7.5

Strona główna Windows Grafika Przeglądarki graficzne
P​obierz program
Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

FastStone Image Viewer to jedna z najpopularniejszych przeglądarek graficznych dostępnych w naszym serwisie. Program charakteryzuje się ładnym interfejsem graficznym oraz sporym zapleczem możliwościami.

Aplikacja obsługuje wszystkie najpopularniejsze pliki graficzne (JPEG, JPEG2000, GIF, BMP, PNG, PSD, PCX, TIFF, WMF, ICO, CUR, TGA, EMF, PXM, EPS, WBMP) w tym również bezstratny format RAW (CRW, CR2, NEF, PEF, RAF, MRW, ORF, SRF, RW2 i DNG). FastStone Image Viewer umożliwia wykonywanie wielu operacji na plikach. Oprócz podstawowych, takich jak zmiana rozmiaru, obrót, korekcja barw, do dyspozycji użytkownika oddano również funkcje wyostrzania, rozmywania, usuwania szumów, redukcji efektu czerwonych oczu, czy konwersji formatu grafik.

FastStone Image Viewer oferuje również opcję lupy, dzięki której można zobaczyć powiększony fragment zdjęcia. Osobom, które posiadają dużą liczbę fotografii przyda się z pewnością możliwość seryjnej konwersji formatu, rozmiaru itp., a także rozbudowany system prezentacji zdjęć z opcją ponad 150 efektów przejść pomiędzy fotkami oraz możliwością odtwarzania muzyki w tle.

Wśród pozostałych funkcji oferowanych przez program warto wymienić wsparcie dla informacji o plikach w formacie EXIF, narzędzia "Clone Stamp" i "Healing Brush", możliwość dodawania znaków wodnych do fotografii, obsługę gestów myszy przy przeglądaniu zdjęć czy w końcu wsparcie dla ekranów dotykowych. FastStone Image Viewer pozwala również na skanowanie zdjęć do formatów PDF, TIFF, JPEG lub PNG.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

Bardzo przyzwoita przeglądarka, zaawansowany edytor korekcyjny, pokazy slide show, video player. Program darmowy, interfejs po polsku, stale rozwijany
Brak korekty dystorsji, aberracji, zbieżności, słaba korekta szumów
ocena użytkownika
19.02.2020 22:20 • Recenzja do wersji 7.4

Recenzja, jaką kol. @Krzysztof. zamieścił rok temu, jeszcze do wersji 6.9, zasadniczo zaprezentowała wszystko to, co najważniejsze, za co mu dziękuję, więc nie widzę sensu tego powtarzać, mimo, że aktualnie funkcjonuje już wersja 7.4.
A zatem to, co napisałem poniżej, będzie jedynie uzupełnieniem jego wpisu o kilka moich własnych refleksji. Ale, że moja fascynacja aplikacją ma swoją historię, więc spróbuję ją w skrócie opowiedzieć, bo jest istotna.
Zacznę od tego, że przez szereg lat korzystałem z przeglądarki ACDSee 5.0, którą zainstalowałem jeszcze pod Windows XP. Jako pasjonat fotografii chciałem mieć przeglądarkę, która uruchamiałaby się w trybie pełno ekranowego przeglądu plików graficznych, zlokalizowanych w wybranym folderze.
ACDSee ten warunek spełniał, a poza tym układ jego interfejsu zawierał to, czego potrzebowałem i nie był przeładowany: drzewo katalogów (folderów), okno miniaturek i podgląd zaznaczonego obrazka w trybie nieco powiększonym. Aplikacja była świetna, ale jakoś tak się stało, że wraz upływem lat zaczęła coraz wolniej pracować, mimo kilku reinstalacji. Zwolniło wszystko tak, że zacząłem się rozglądać za czymś innym. Ale nie zachwycił mnie ani Irfanview, ani Xnview, i chyba jeszcze coś próbowałem. Żadna z nich nie pasowała do moich przyzwyczajeń z ACDSee, z których nie chciałem rezygnować.
I wtedy przypadkiem trafiłem na Fast Stone Image Viewer. I okazało się to strzałem w dziesiątkę. FSIV spełniał minimum moich potrzeb z ACDSee, ale poszedł znacznie dalej w rozwoju. A był to jednocześnie moment, gdy pożegnałem się z Windows XP (padła płyta główna i… licencja) i przeszedłem na Windows 7x64. Okazało się, że za jednym zamachem straciłem także mój ulubiony edytor graficzny Picture Publisher 7 z uwagi na jakąś niezgodność z Windows 7. I tę pustkę chciałem zapełnić czymś dobrym.
A FastStoneIV okazał się jednocześnie i wspaniałą przeglądarką do grafik i był wyposażony w dość zaawansowany korektor do zdjęć. I także, jak ACDSee, posiadał prosto wywoływany przegląd zdjęć w trybie pełno ekranowym. A ponadto pokaz w trybie slide show z możliwością dodania podkładu muzycznego. Nie będę oczywiście powtarzał tego, co napisał o edytorze @Krzysztof., ale dodam jeden szczegół, którym edytor korekcyjny FSIV różnił się na plus, od innych prostych, popularnych programów do edycji, jakie wypróbowałem wcześniej. Chodzi o możliwość wykonania korekty, tak jasności, jak i kolorów, w trzech poziomach tonalnych (wysokie światła, tony średnie, cienie). Programy proste posiadają tę korektę zazwyczaj jedynie dla całości zakresu tonalnego. W FSIV kolorem i jasnością można operować w trzech poziomach, co przynosi świetne efekty, gdy czegoś trzeba dodać, lub ująć, ale np. tylko w cieniach, nie ruszając innych poziomów.
Raczej słaba jest w FSIV korekta szumów. No i nie ma aplikacja tak ważnych korekt geometrii, jak dystorsje i aberracje oraz zbieżności (perspektywa). Nieźle działa wyostrzanie, ale pod warunkiem, że nieostrość jest naprawdę minimalna.
Przy zdjęciach taką dodatkową ważną dla mnie funkcją okazała się deska kreślarska, a głównie możliwość dodania napisów (u mnie najczęściej dat). Ale możliwość nałożenia na zeskanowany dokument (tekst, obraz) ramki, lub dodania podkreślenia w dowolnym kolorze też bywa przydatna.
Program jest wyposażony w kreator pokazu slajdów. Dzięki niemu można z dowolnego zbioru zdjęć wykonać slide show (także z muzyką w tle) i zapisać go do pliku exe. W ten sposób można taki pokaz przesłać potem do obejrzenia komuś, kto w komputerze nie ma nawet zainstalowanego FSIV. Slide show uruchomiony, tak doraźnie, jak poprzez kreator pokazu, pozwala na ustawienie czasu wyświetlania pojedynczych obrazków oraz dodać różne przejścia pomiędzy kolejnymi obrazkami, a jest ich ponad sto pięćdziesiąt, co podnosi poziom estetyki.
Aplikacja umożliwia podgląd plików RAW (tylko podgląd). No, ale RAW-y trzeba wywoływać już innym programem. A mój faworyt to RawTherapee, który jednocześnie uzupełnia obróbkę (także dla jpg-ów) w tym, z czym FastStone IV radzi sobie gorzej, tj. z balansem bieli, odszumianiem, lub wręcz nie potrafi, jak wywoływania RAW oraz korekt wad obiektywów oraz zbieżności (perspektywa).
Jako całość, FastStone Image Viewer otrzymuje ode mnie 5 gwiazdek. Natomiast, gdyby można było rozdzielić ocenę dla dwóch jej części: przeglądarki i edytora korekcyjnego, to odpowiednio byłoby to: 5 i 4,5.

połączenie przeglądarki z edytorem i konwerterem, obsługa wielu plików graficznych, dużo narzędzi edycyjnych, odtwarza mp4, język polski, darmowy
nie znalazłem
ocena użytkownika
13.02.2019 23:43 • Recenzja do wersji 6.9

Przeglądarkę graficzną FastStone Image Viewer (dalej zwaną FSIV) pobrałem i zainstalowałem z ciekawości, dla porównania jej z przeglądarką systemową Windows (w moim przypadku Windows 7 Professional 64-bit SP 1)

Po otwarciu FSIV widać, że jest to nie tylko zwykła przeglądarka, ale i edytor oraz konwerter graficzny. Na pierwszy rzut oka FSIV oferuje w dziedzinie edycji mniej więcej to co systemowe Paint oraz Microsoft Office Picture Manager (dalej zwany MOPM) razem. Jednak po bliższym zapoznaniu się widać, że ma on znacznie więcej narzędzi edycyjnych i dodatkowo – jakże ostatnio modny – ciemny tryb (to w ramach skórek).

Ale po kolei.
Program ma intuicyjny i czytelny interfejs: u góry znajduje się pasek menu, podzielony na poszczególne sekcje, m. in.: Edycja (wybór trybów, obracanie kopiowanie, itd), Kolory (dopasowanie oświetlenia, kolorów, poziomów, krzywych, redukcja szumów, skala szarości i in.), Efekty (m. in. dodanie obramowania, ramek, możliwość wstawienia znaku wodnego, zamiana obrazu na szkic lub obraz olejny, rozmycie) Widok (w tym: ustawienie stylu przeglądarki: miniatury, szczegóły, ikony), Kreatory, Narzędzia (Zmiana/konwersja) i Ustawienia. Pod paskiem menu umieszczony jest pasek narzędziowy z wybranymi, podstawowymi narzędziami edycji obrazu takimi, jak m. in.: zmiana rozmiaru obrazu, przycięcie, dopasowanie jasności, klonowanie, przechwytywanie, pobieranie ze skanera i ustawienia. Ta ostatnia zakładka po kliknięciu ukazuje bogactwo ustawień (zaznaczonych jako domyślne, ale można je zmienić), są to m. in.: ustawienia przeglądarki, ustawienie miniatur, ustawienia zapisu plików JPEG i RAW, odtwarzanie wideo, menadżer systemu koloru (CMS) ze skojarzonymi rozszerzeniami plików z przeglądarki FastStone (tu zaznaczyłem wszystkie). Tej ostatniej opcji Paint i MOPM mogą tylko pozazdrościć.

Korzystanie z FSIV jest bardzo intuicyjne, każdą czynność można również zainicjować przy pomocy skrótu klawiaturowego. Podstawowe narzędzia obróbki obrazu (zmiana rozmiaru, ustawienia jasności, kontrastu, nasycenia) działają bez zarzutu (podobnie zresztą jak w przypadku Painta czy MOPM), jednak FSIV oferuje znacznie więcej opcji, stąd i rezultat końcowy w jego przypadku jest lepszy. Edytowałem zwłaszcza zdjęcia zbyt naświetlone lub nieostre. Rezultat tych zabiegów zależał jednak od pierwotnej jakości zdjęć. Tych bardzo zepsutych (zwłaszcza zrobionych przy niewyraźnym świetle czy w nocy) nie udało mi się w zadowalającym stopniu poprawić, prawdopodobnie i programy profesjonalne niewiele by tu pomogły. Zdjęcia edytować można zarówno z poziomu miniaturki jak i w trybie pełnoekranowym; w tym ostatnim przypadku wyświetlany jest sam obraz, ale kliknięcie prawym przyciskiem myszy powoduje wyświetlenie się paska różnych narzędzi i opcji.
Każdy edytowany plik dobrze jest zapisać jako wariant lub kilka wariantów (dla późniejszego porównania z oryginałem lub między sobą).

Podsumowanie: FSIV to doskonała przeglądarka, spełniająca całkowicie moje oczekiwania, posiadająca mnóstwo opcji edycyjnych, prosta i intuicyjna, a przy tym bezpłatna. Jakby tego było mało, można ją wykorzystać do odtwarzania plików wideo, zwłaszcza mp4. Zainteresowani zgłębieniem wszystkich jej funkcji mogą pobrać ze strony programu szczegółową instrukcję obsługi (w języku angielskim). Mam świadomość, że moja recenzja jest wybiórcza, bo nie wszystkie opcje jeszcze wykorzystałem, nie wszystkie zresztą są mi potrzebne (jak choćby deska kreślarska, konwersja plików czy zakładki: Kreatory i Ulubione). Ale z tych, które wykorzystałem, jestem zadowolony. FSIV przewyższa bogactwem funkcji systemową przeglądarkę obrazów oraz oba systemowe narzędzia do ich obróbki, umożliwiając edycję obrazu przy pomocy wbudowanych narzędzi, podczas gdy w przypadku przeglądarki systemowej trzeba edytowany obraz każdorazowo otwierać przy pomocy to Painta to MOPM, jako że każdy z nich oferuje inne narzędzia edycyjne. Nie muszę chyba dodawać, że takie edytowanie jest męczące i czasochłonne.

Daję przeglądarce FSIV 5 gwiazdek i polecam ją wszystkim, którzy poszukują zamiennika systemowej przeglądarki obrazów i systemowych narzędzi do ich obróbki. Na pewno każdy znajdzie w niej coś pożytecznego dla edycji swojej kolekcji obrazów.