Google eksperymentuje z Chrome. Przeglądarka przestanie znęcać się nad akumulatorami

Strona główna Aktualności
fot. Pixabay
fot. Pixabay

O autorze

Google prowadzi kolejne eksperymenty, których celem jest zmniejszenie zasobów niezbędnych do pracy przeglądarki Chrome. Dwie nowe funkcje mają zmniejszyć zużycie energii na urządzeniach z systemem Android oraz Windows.

W połowie lipca Microsoft wprowadził rozwiązanie Segment Heap do systemu Windows 10. Jego zadaniem było zmniejszenie wykorzystywanej RAM przez przeglądarki oparte na silniku Chromium. Podobno w przypadku Microsoft Edge zadziałało, a przynajmniej Microsoft nie poinformował o wycofaniu jej z użytku. Natomiast po kilku dniach Google przekazał komunikat o zablokowaniu tej funkcji. Okazało się, że występowały problemy z wydajnością przeglądarki.

A więc od tego czasu Google Chrome nadal pożera ogromne ilości pamięci RAM i wpływa negatywnie na żywotność baterii urządzeń mobilnych. Jak podaje serwis XDA Developers, firma testuje aktualnie dwie nowe funkcje przeglądarki, które mają rozwiązać te problemy. Pierwsza z nich będzie dotyczyła oszczędzania energii.

Niektóre witryny internetowe potrzebują wiele zasobów do uruchomienia. Z tego względu wymuszają przyśpieszenie mocy CPU, co kosztuje niekiedy sporo energii. Użytkownicy nie mają na to wpływu, a powinni go mieć. I tutaj pojawia się opcja uruchamiania trybu oszczędzania energii na stronach oznaczonych jako pożeraczy zasobów. Witryny będą pracować w trybie ograniczonej liczby klatek wyświetlanych na sekundę, ale to pozwoli zaoszczędzić na mocy akumulatora.

Drugie z wymienionych rozwiązań ma dotyczyć wersji Chrome na Androida. Funkcja " cpu-affinity-restrict-to-little-cores", a jej opis brzmi następująco: w architekturze big.LITTLE przydziela wątki wyłącznie rdzeniom energooszczędnym. Według ChromeStory, to rozwiązanie ma sprawić, że Chrome będzie bardziej energooszczędny na urządzeniach w architekturze ARM i jednocześnie zwiększy ich wydajność. Jednakże funkcja jest nadal na etapie wstępnych testów, więc na jej ewentualne wprowadzenie sporo poczekamy.

Przeglądarkę Google Chrome na Windowsa, macOS-a, Androida oraz iOS-a można znaleźć w naszym katalogu oprogramowania.

© dobreprogramy
s