Honor 8X – świetny smartfon, stworzony do Instagrama i Netflixa (niekoniecznie do grania)

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

Honor 8X to jeden z tych smartfonów, które mogą zrobić niezłe zamieszanie na średniej półce. Ten model został zapakowany w naprawdę piękną i dopracowaną obudowę, a przy tym jego specyfikacja zapewnia płynną pracę, a oprogramowanie niespotykane możliwości fotograficzne. Jeśli szukacie dużego smartfonu, który będzie przyciągał wzrok, a przy okazji nie chcecie zbankrutować, warto przyjrzeć się temu modelowi.

Pierwsze wrażenia po wyjęciu Honora 8X z pudełka są bardzo dobre. Smartfon jest niezwykle estetyczny, od razu ma naklejoną folię ochronną na ekran, a głębiej znajdziemy też silikonowy pokrowiec. Na chińskim rynku są dostępne też inne futerały i szkła ochronne, więc lada moment powinny znaleźć się także w Polsce. Poza tym jest tu szpilka do wyjmowania tacki na SIM-y, ładowarka i… jedna z największych wad tego urządzenia – kabel micro-USB do ładowania. Z tym kablem zostaniemy nieco w tyle w porównaniu do smartfonów konkurencji, nie możemy też liczyć na szybkie ładowanie, jak w Honorze Play (9V, 2A). Według reprezentantów marki Honor zostało to podyktowane redukcją ceny smartfonu.

Bryła smartfonu nie zaskakuje kształtem – jest bardzo podobny do Honora Play, tylko nieco większy, a jego wycięcie w ekranie jest węższe. Poza tym nie ma żadnego zaskoczenia. Dwa aparaty zostały umieszczone w pionie, czytnik linii papilarnych na środku górnej części smartfonu, gdzie jest łatwo dostępny. Zaskakuje za to wykończenie. Tylna strona obudowy została pokryta 15 warstwami szkła w taki sposób, by stworzyć pasek po stronie z aparatami, odbijający światło inaczej. Zwykle wydaje się on nieco jaśniejszy od reszty smartfonu, a ponadto zobaczymy na nim delikatny wzór w kropeczki. Większa powierzchnia zaś ma drobne prążki, które są widoczne pod lupą i na powiększonych zdjęciach.

Ekran Honora 8X ma przekątną mierzącą aż 6,5 cala i wąskie wycięcie na górze, ale nie oznacza to, że smartfon jest duży. Przeciwnie – dzięki bardzo wąskim ramkom i szlifowi szkła wydaje się całkiem kompaktowy. Nie mam problemu z trzymaniem go, rozmawianie jest jeszcze w granicach wygody, da się też pograć w takie gry jak PUBG Mobile, wymagające operowania dwiema rękami na ekranie. Poniżej możecie zobaczyć, jak Honor 8X wygląda w porównaniu z Honorem Play i Huawei nova 3.

Na plus zależy zaliczyć możliwość umieszczenia w smartfonie dwóch kart SIM i karty microSD jednocześnie (do 400 GB), jeśli 128 GB wbudowanej pamięci to wciąż za mało.

Specyfikacja

Honor 8X wykorzystuje SoC Kirin 710 – zaprezentowany w lipcu układ dla smartfonów ze średniej półki, który zastąpił wysłużonego Kirina 659. To 8-rdzeniowy układ, produkowany w litografii 12 nm, z możliwością obsługi LTE Cat.12/13, osobnymi procesorami do przetwarzania sygnału i obrazu oraz modułem zliczającym kroki. Ten sam układ znajdziemy między innymi w Huawei Mate 20 Lite.

W testach syntetycznych Kirin 710 wypada przeciętnie, ale jego moc obliczeniowa zupełnie wystarczy, by korzystać z wielu aplikacji i by Android 8.1 działał całkowicie płynnie, bez względu na warunki. Smartfon nie sprawia problemów przy przeglądaniu stron, wykonywaniu dwóch zadań jednocześnie na podzielonym ekranie, można nawet dość komfortowo rysować w ArtRage.

Procesor HiSilicon Kirin 710, 8 rdzeni: 4 × ARM Cortex-A53 (1,71 GHz) + 4 × Cortex A-73 (2,19 GHz), instrukcje 64-bit ARM V8-A
Grafika Mali-G51, OpenGL ES 3.2, 60 Hz
RAM 4 GB
Pamięć wbudowana 128 GB
Akumulator Li-Poly 3750 mAh
Łączność LTE/3G/2G (dual-SIM + microSD)
Wi-Fi 2,4 + 5 GHz, 802.11a/b/g/n/ac
Bluetooth 4+
NFC i GPS + GLONASS
Ekran 1080 × 2340 IPS LCD, 396 DPI, 69 × 150 mm (przek. 6,5 cala, wycięcie na górze)

Specyfikacja smartfonu nie zadowoli graczy. Możemy zapomnieć o uruchamianiu na nim Fortnite'a, a PUBG Mobile zaleca średnie ustawienia, ale lepiej zejść na najniższe, gdyż średnie potrafią „przyciąć” przy ładowaniu większych porcji mapy (bardziej niż zwykle, na Honorze Play gra także sporadycznie przycina i nie jest to kwestia słabej specyfikacji). Podczas grania nie możemy liczyć na długi czas pracy na akumulatorze (6-7 godzin, WiFi, jasność ekranu 50%), a pod względem jakości grafiki nie uratuje nas nawet GPU Turbo (choć delikatna poprawa jest widoczna, jeśli wiemy gdzie szukać). Skoków temperatury nie zauważymy, bo i nie bardzo ma co się nagrzewać. Wewnętrzne sensory pokazują maksymalnie 45°C podczas grania.

AnTuTu 140 174 (CPU: 66141, GPU: 23073, UX: 37834, MEM: 13126)
Geekbench 1609 (single-core)
5558 (multi-core)
4032 (compute)
3DMark Sling Shot Extreme OpenGL: 958
Sling Shot Extreme Vulcan: 1129
Androbench Odczyt sekwencyjny: 305,21 MB/s
Zapis sekwencyjny: 219,3 MB/s
Odczyt losowy: 64,73 MB/s, 16573,0 IOPS (4 kB)
Zapis losowy: 50,88 MB/s 13027,09 IOPS (4 kB)

Tryb do grania ma jednak inną zaletę – można w nim wyłączyć powiadomienia, kiedy uruchomiona jest jedna z wybranych aplikacji. Z tego naprawdę warto korzystać. Wyskakujące „bąbelki” Messengera i nagłówki e-maili psują zabawę z kampienia w PUBG. To powinien zapewniać każdy smartfon.

Czas pracy smartfonu na akumulatorze także jest przeciętny. Oszczędzając energię, możemy „dociągnąć” do 3 dni i nocy z dala od ładowarki, ale nie można tu liczyć na rewolucję. Na pewno nie pomaga ogromny ekran. Jeśli zaś chodzi o wycięcie… wystarczy kilka dni, by przestało przeszkadzać, ale oczywiście można je ukryć. Co ważne, w przypadku problemów można zmienić ustawienia zachowania przy wycięciu dla pojedynczych aplikacji.

Mówiąc o ekranie, trzeba dodać jeszcze jedną, bardzo ciekawą cechę. Oprogramowanie Huawei od dawna ma możliwość redukcji emisji niebieskiego światła z ekranu, ale Honor 8X to pierwszy smartfon, w którym ten proces został przetestowany naukowo przez instytut TüV Rheinland. Różnicę widać także w praktyce. W porównaniu do Huawei nova 3 Honor 8X może wyświetlać obraz bardziej żółty i przynajmniej moim zdaniem nieco przyjemniejszy dla oka, jeśli ktoś lubi ciepłe barwy. Oczywiście mamy też do dyspozycji ustawienia globalne, pozwalające nieco zmienić wyświetlane kolory, a ochronę wzroku można włączać ręcznie lub według harmonogramu.

Minimalna jasność ekranu jest odpowiednia do czytania w nocy, w ostrym słońcu jednak możemy mieć problemy z obsługą smartfonu. Brakuje mi też możliwości szybkiego przełączania się między ręcznym i automatycznym dopasowaniem jasności, które zresztą wydaje mi się niedopracowane – prawdopodobnie nie korzysta z pełnego zakresu regulacji.

Wspomniałam wcześniej, że grałam w PUBG Mobile z głośnikiem, ale nie polecam tego zabiegu (nie tylko ze względu na brak stereo). Jakość dźwięku jest co najwyżej przeciętna. Nie będzie przyjemne oglądanie filmów bez słuchawek, a już na pewno nie polecam tego smartfonu do słuchania muzyki. Nieźle wypadają rozmowy prowadzone w trybie głośnomówiącym, choć na dłuższą metę one także męczą.

Fotografia ze wspomaganiem

Honor 8X pokazuje, czym w dzisiejszych czasach jest fotografia cyfrowa. Od strony sprzętowej jego aparaty są dość przeciętne, adekwatnie do ceny urządzenia, ale oprogramowanie nadrabia zaległości. W zasadzie, dopóki nie zabierzemy się za drukowanie zdjęć albo oglądanie ich w powiększeniu, wypadają doskonale. Z przodu znalazł się pojedynczy aparat z matrycą 15,9 MP (3,6 mm), z tyłu zaś podwójny 19,7 MP (3,88 mm), a nad ich pracą czuwa ulepszona SI Huaweia, rozpoznająca ponad 20 różnych scen i dopasowująca do nich parametry i kolorystykę.

Sztandarową nowością w oprogramowaniu Huawei 8X są zdjęcia nocne, które można robić z ręki, z czasem naświetlania sięgającym do 6 sekund. Magia polega na tym, że zdjęcia są składane z kilku klatek, podobnie jak ma to miejsce w technice HDR. W ten sposób możliwe jest wydobycie szczegółów nawet z ciemnych obszarów, a przy okazji zdjęcia mają dość atrakcyjny styl. Takie fotografie to idealna podstawa pod filtry na Instagramie, do druku raczej ich nie polecam. Bardziej wprawiony fotograf może w trybie nocnym ręcznie ustawić czułość ISO i ekspozycję albo skorzystać z manualnych ustawień aparatu.

A oto kilka przykładowych zdjęć nocnych. Oczywiście nie zawsze udaje się uzyskać wymarzony efekt, ale chyba jeszcze nie powstał aparat, który by to zapewnił. Honor 8X miewa problemy ze złapaniem ostrości, a zdjęcia nocne nie zawsze składa prawidłowo, ale w większości sprawdza się śpiewająco. Zdjęcia w tym trybie robione są w rozdzielczości 8 MP.

Na pewno efekty tego trybu są lepsze niż efekty pracy SI w identycznych warunkach.

SI w ogólności lepiej nie ufać, jeśli robimy zdjęcia przy sztucznym świetle. Jeśli przyjrzycie się powyższemu zdjęciu z lotniska w wersji poprawionej przez SI, zauważycie zapewne, że w niektórych miejscach pojawiły się szare plamy. Zdarza się to w specyficznych warunkach, na przykład przy fotografowaniu jedzenia na stole z jasnego drewna i przy ciepłym oświetleniu. Na szczęście nie oznacza to, że zdjęcia są już stracone. Systemowa galeria ma możliwość wyłączenia poprawek SI, możemy więc zdecydować, które zdjęcie zostanie udostępnione. W przypadku lotniska, poniższej potrawy i zdjęć białego szczura za „pomoc” SI podziękuję.

Wyjście na zewnątrz i fotografowanie natury to zupełnie inna sprawa. Tu SI potrafi wydobyć atrakcyjne kolory i nierzadko uratować zdjęcia. Doskonale to widać na przykładzie pana puszczającego bańki mydlane (moim zdaniem mogłaby jeszcze trochę podkręcić same bańki). Sposób poprawiania widoków też na pewno znajdzie grono fanów. Zdjęcia architektury SI poprawia nieznacznie, ale potrafi wydobyć z nich pewne detale, które inaczej zaginęłyby w cieniu. Niestety na niektórych zdjęciach zobaczymy, że pod względem ostrości zostają w tyle za konkurencją z wyższej półki.

Mając do dyspozycji dwa aparaty Honora 8X, możemy skorzystać także z dynamicznego ustawiania głębi ostrości już po zrobieniu zdjęcia. Służy do tego tryb „przysłona”. Podczas kadrowania możemy wybrać aperturę oraz miejsce ustawienia ostrości, ale w każdej chwili można to zdjęcie zmodyfikować po przejściu do galerii. Podobnie jak w przypadku zmiany SI, oryginał zostanie zachowany, zmiany zostaną zapisane jako metadane, a kopię z wprowadzonymi zmianami można wyeksportować.

Oczywiście przy robieniu zdjęć nocnych możemy skorzystać też innych opcji. Nie zabrakło „malowania światłem”, z którym możemy robić zdjęcia nocne z długą ekspozycją, na których zaznaczone zostaną linie świateł samochodów.

Przy robieniu selfie, mimo że mamy do dyspozycji tylko jeden aparat, możemy skorzystać z rozmycia tła. Efekty są całkiem niezłe, choć nie doskonałe – zdarzało mi się znaleźć nierozmyty fragment tła koło ucha albo nadmiernie rozmyte włosy. Ponadto można włączyć sobie cyfrowy makijaż, ale z tym lepiej uważać. Narzędzie ma 10 stopni działania i na 10 skóra wygląda jak renderowana. Stopnie poniżej 3 są akceptowalne, ale wprawne oko zauważy, że zdjęcie było przerabiane.

Przy sztucznym świetle selfie wychodzą także bardzo dobrze, a w nocy można skorzystać z doświetlania ekranem. W takiej sytuacji interfejs apliacji do robienia zdjęć zmieni się na jasny, by ułatwić kadrowanie.

A gdzie zoom? By z niego skorzystać, trzeba wyłączyć ulepszanie SI. Smartfon nie podaje niestety stopnia przybliżenia, ale szacuję, że jest 10-krotne. Wyniki są przyzwoite.

Kilka ciekawostek w systemie Honora

Recenzując inne smartfony Honor i Huawei, wspominałam już o trybie Ultrabateria – znajdziemy go i tu. To bardzo praktyczny moim zdaniem tryb pracy, w którym możemy zostawić sobie dostęp do 6 dowolnych aplikacji i pozbyć się wszystkich zbędnych fajerwerków, łącznie z tapetą, dostępem do ustawień i robieniem zrzutów ekranu. Nie trzeba jednak rezygnować z łączności z Internetem, płatności zbliżeniowych ani słuchania muzyki, o ile zmieścimy się w limicie 6 aplikacji. W chwili pisania artykułu naładowany do poziomu 58% Honor 8X (z włączonym WiFi, Bluetooth, NFC, LTE i synchronizacją) raportuje, że będzie działał jeszcze przez 19,5 godziny. Systemowe oszczędzanie energii pozwoli wydłużyć ten czas do 1 dnia i 3 godzin, zaś Ultrabeteria nawet do 4 dni i 14 godzin, zależnie od tego, jakie aplikacje będą działać.

Wspominałam wcześniej, że Honor 8X nie nadaje się jako głośnik na imprezę, ale podobnie jak inne smartfony Honor i Huawei, dostał on aplikację Tryb imprezowy. Z jej pomocą można zsynchronizować odtwarzanie muzyki (z pliku) na kilku urządzeniach w okolicy – na przykład podłączonych do tej samej sieci WiFi. Będzie głośniej, ale czasami też lepiej – zależy jakie smartfony mamy do dyspozycji.

Na koniec zostawiłam funkcję bardzo atrakcyjną, ale nieczęsto spotykaną w smartfonach za około 1300 zł – nagrywanie filmów w zwolnionym tempie. Oprogramowanie Honora 8X pozwala robić to na trzy sposoby. Możemy skorzystać z nagrywania czterokrotnie zwolnionego, uruchamianego ręcznie, o dowolnej długości. Bardziej atrakcyjne jest jednak nagrywanie w tempie zwolnionym aż o 16 razy. Filmy mają wtedy długość około 10 sekund, a ich środkowa część jest atrakcyjnie zwolniona. Nagrywanie takiego filmu można uruchomić ręcznie lub skorzystać z automatu, który poczeka, aż ruszający się przedmiot znajdzie się w wyznaczonej strefie kadru. Takie filmy można nagrywać w rozdzielczości 720p.

Efekty nie są niestety imponujące z dwóch powodów. Po pierwsze widać, że smartfon ma problem z ustawianiem ostrości, a jeśli już ją złapie, w trakcie kręcenia filmu i tak nie rejestruje obrazu ostro. Po drugie, bardzo szybko ruszające się przedmioty, jak kostki wrzucone do szklanej miski, wygenerują nam sporo artefaktów (między innymi będzie widać tearing). Na tym polu zostało jeszcze sporo do zrobienia. Warto też smartfon o coś opierać przed kręceniem takich filmów, by uniknąć falowania obrazu.

Czy to tani iPhone XS Max?

Przy tym kształcie i przekątnej ekranu nie sposób uniknąć porównywania Honora 8X do 5-krotnie droższego iPhone'a XS Max. Jeśli chodzi tylko o dobrej jakości, duży ekran (niekoniecznie OLED), będzie to bardzo dobry wybór. Honor 8X jest solidny, praktyczny i bardzo ładny, a oglądanie na nim filmów w podróży to czysta przyjemność. Pograć też można, ale przy tej specyfikacji nie możemy spodziewać się cudów.

Dla osób szukających sporego smartfonu, w którym wzornictwo jest ważniejsze od topowej specyfikacji, Honor 8X będzie doskonałym wyborem, dzięki któremu nie pójdą z torbami… i wciąż będą mieli dostęp do jacka 3,5 mm. Będzie to też świetny smartfon do prowadzenia Instagrama, dokumentowania wycieczek i imprez. Braki aparatu ten model nadrabia oprogramowaniem, zdolnym wyciągnąć naprawdę dużo z przeciętnego sprzętu. Nie polecam go tylko zapalonym graczom.

Poza recenzowanym tu czerwonym Honorem 8X na rynku dostępny jest też niebieski i czarny, ale po przyjrzeniu się im z bliska redaktorzy z Polski jednogłośnie uznali czerwony za najładniejszy.

© dobreprogramy