Jak wszyscy, to wszyscy. Spotify wprowadza Storyline rodem ze Snapchata

Strona główna Aktualności

O autorze

Snapchatowe relacje na Spotify to coś, o co - prawdopodobnie - nie prosił żaden użytkownik. Spotify najwidoczniej jednak nie wiedziało, że nikt o to nie prosił, bo taką funkcję właśnie wprowadziło.

Ściślej rzecz ujmując, nie wiadomo, czy Spotify zrobiło to "właśnie". Mowa o funkcji, która nie miała żadnej głośnej premiery. Ot przypadkowo odkrył ją jeden z użytkowników reddita.

Storyline na Spotify

Storyline to platforma wyraźnie inspirowana Snapchatem lub - jak kto woli - Instagram Stories czy YouTube Stories. Pod niektórymi utworami można znaleźć planszę zawierającą ciekawostki, zdjęcia czy inne materiały związane z daną piosenką czy samymi artystami.

Interfejs jest niemal żywcem zerżnięty ze wspomnianych społecznościówek. Kolejne plansze z tekstem i multimediami zmieniają się same, ale można je przełączać ręcznie klikając w lewą lub prawą krawędź ekranu.

Muzyki wykorzystującej tę funkcję jest na razie niewiele. Internauci wypatrzyli ją m.in. pod utworami "Aura" SG Lewisa, "bad guy" Billie Eilish czy "Sucker" Jonas Brothers.

Spotify ma tym samym dwie zbliżone funkcje

Ciekawostki na temat utworów wyświetlane są w aplikacji od dawna. Dostawką usługi Behind The Lyrics jest firma Genius.

Spotify po wprowadzeniu własnej platformy tego typu nie zrezygnowało (jeszcze) ze współpracy z Geniusem. Efekt? Pod niektórymi źródłami wyświetlane są informacje pochodzące z dwóch różnych źródeł.

Swoją drogą jeszcze trochę i strach będzie otworzyć ustawienia telefonu, żeby nie natknąć się na jakieś "stories"...

Najnowszą wersję Spotify na Androida i iOS znajdziecie w naszej bazie programów.

© dobreprogramy