Kłamczuszek Intel zrobił "testy" procesorów serwerowych. Wynik? 84 proc. przewagi

Strona główna Aktualności
Kto kombinuje ten żyje?, fot. Shutterstock.com
Kto kombinuje ten żyje?, fot. Shutterstock.com

O autorze

Kontynuując próby udowadniania, że rozwiązania Intela są lepsze niż konkurencji, niebiescy przygotowali kolejny zestaw testów porównawczych. Tym razem padło na serwerowe procesory Xeon Platinum 9282 i Epyc 7742 w konfiguracjach dual-socket. Powiedzieć jednak, że jest to grubymi nićmi szyte to jak nie powiedzieć nic.

Jest szyte co najmniej linami okrętowymi, idąc za analogią. Ale do rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc, Intel znów zrobił wykład o skalowaniu rdzeni, próbując udowodnić, że w zastosowaniach HPC więcej nie zawsze oznacza lepiej. Niebiescy punktują kwestie takie jak wydajność pojedynczego wątku, optymalizacje oprogramowania, przepustowość pamięci czy skalowanie na poziomie klastrów. Obrazowym dowodem ich wyższości ma być wspomniane porównanie.

Xeon Platinum 9282 to 56-rdzeniowy i 112-wątkowy czip z rodziny Cascade Lake-AP, o taktowaniu 2,6 - 3,8 GHz, cechujący się 77 MB współdzielonego cache, 12-kanałowym kontrolerem RAM i TDP 400 W. Z kolei AMD Epyc 7742 ma 64 rdzenie Zen 2, a co za tym idzie 128 wątków. Do tego znacznie więcej pamięci L3, bo 256 MB, jak również niższe TDP – 225 W. Za to odstaje nieco 8-kanałowym kontrolerem pamięci i taktowaniem, które wynosi 2,25 - 3,4 GHz.

Jednak wszystko to ma niewielkie znaczenie w kontekście różnicy cenowej. Xeon kosztuje między 25 a 50 tys. dol., w zależności od zamówienia, Epyc zaś – 7 tys. dol.

Abstrahując już od co najmniej 3,5-krotnej różnicy w cenie i drastycznie wyższego zużycia energii układu Intela, co przecież w scenariuszu przetwarzania klastrowego jest nie mniej ważne, Intel przedstawił wyniki, wedle których Xeon wygrywa z rywalem w skali od 31 do nawet 84 proc. Problem w tym, że – jak słusznie zauważa Serve The Home – benchmarki zostały zmanipulowane.

Przestarzałe oprogramowanie i sztuczki niemagiczki

STH zwraca szczególną uwagę na narzędzie do symulacji biochemicznych Gromacs, które zostało użyte w nieaktualnej wersji 2019.3, zamiast zoptymalizowanej pod kątem mikroarchitektury Zen 2 2019.4. Wydanie wykorzystane w testach nie wykrywa poprawnie czipów Zen 2, przez co nie potrafi spożytkować rozszerzeń wektorowych AVX2, a te znacząco poprawiają wyniki. A na tym nie koniec. Udowodniono także, że Intel wykorzystał własnościowy kompilator z wrapperem MKL i MPI. Ponadto z niewyjaśnionych przyczyn dorzucił AMD węzłów NUMA, aby opóźnić dostęp do pamięci, i wyłączył wielowątkowość współbieżną SMT.

Jak wynika ze skorygowanych przez STH pomiarów, przy optymalnych ustawieniach nawet w niedostosowanym Gromacs 2019.3 Epyc powinien uporać się z Xeonem. Nieznacznie, ale jednak. Tymczasem z dokumentów niebieskich wynika, że ich czipy osiągają tam przewagę rzędu 20 proc. Nad wyraz intrygujący stan rzeczy, chciałoby się rzec.

Nie jest jasne, jak to się ma do pomiarów przeprowadzonych w innych aplikacjach, takich jak VASP, NAMD, FSI czy Lammps. Tego, przynajmniej póki co, nikt nie sprawdził. Widać natomiast jak na dłoni, że niebiescy nie zamierzają grać czysto, co zarazem stanowi doskonały dowód na to, że po prostu boją się konkurencji. I mają powód, bo Epyc święci kolejne triumfy.

© dobreprogramy