reklama

Nowy interfejs wysyłania wiadomości w Gmailu już obowiązkowy

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

Blisko rok po uruchomieniu nowego wyglądu wysyłania wiadomości w Gmailu, Google postanowiło odłączyć wtyczkę od starszej wersji. W ciągu najbliższych kilku dni u wszystkich użytkowników zostanie włączony nowy wygląd i będziemy mogli ostatecznie pożegnać się ze starym trybem edycji wiadomościpoinformował koncern. Wiele osób, którym zmiany w interfejsie nie przypadły do gustu, czeka więc przymusowa zmiana przyzwyczajeń.

Opinie na temat nowego wyglądu okna są mocno podzielone. Część internautów chwali minimalistyczny interfejs, który pozwala pisać kilka wiadomości naraz i dodatkowo ciągle obserwować skrzynkę odbiorczą. Z kolei grono niezadowolonych przekonuje, że z tych samych powodów trudno się skupić na jednej czynności. Dla pogodzenia obu grup Google w połowie lipca uruchomiło możliwość pełnoekranowej edycji wiadomości, która wyciemnia zbędne detale w tle. Widok ten można ustawić jako domyślny, wybierając z rozwijanego menu u dołu wiadomości stosowną opcję.

Obowiązkowa zmiana interfejsu została nieco przyćmiona przez powracającą dyskusję nt. prywatności, która rozgorzała po ujawnieniu wyjaśnień, jakie Google złożyło w sądzie w odpowiedzi na pozew zbiorowy o naruszanie prawa do tajemnicy korespondencji. Nadawca listu do partnera biznesowego nie jest zaskoczony, gdy asystentka odbiorcy otwiera kopertę. Dlatego ludzie używający poczty elektronicznej mogą spodziewać się, że ich e-maile w trakcie doręczania są przetwarzane przez usługodawcę odbiorcy — twierdzą prawnicy koncernu. Takie wytłumaczenie zaniepokoiło organizację Consumer Watchdog, która zajmuje się ochroną praw obywatelskich. Google używa błędnej analogii, bo wysyłanie e-maila trzeba traktować jak wysyłanie listu pocztą. Oczekujemy, że zostanie on dostarczony pod wskazany na kopercie adres, nie zakładamy natomiast, że ktoś go otworzy i przeczyta. Podobnie jest w przypadku e-maila. Dlaczego mielibyśmy oczekiwać, że jego treść zostanie przechwycona przez osoby trzecie? — pytają przedstawiciele organizacji.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieKosztuje prawie milion złotych rocznie. Aplikacja mObywatel oferuje bardzo mało