Nvidia G-Sync zostanie udostępniony wszystkim. Przegrał z otwartym standardem

Strona główna Aktualności
Koniec fragmentacji, fot. Materiały prasowe
Koniec fragmentacji, fot. Materiały prasowe

O autorze

W świecie technik synchronizacji odświeżania obrazu wkrótce zapanuje standaryzacja, donosi TFT Central. Nvidia chce otworzyć moduł G-Sync tak, aby skorzystały z niego również karty graficzne konkurencji i inne urządzenia zgodne z VRR.

Kiedy w 2014 roku debiutowały pierwsze monitory z dynamiczną synchronizacją, jasnym stało się, że zgody między producentami nie ma. Nvidia postawiła na autorski G-Sync, podczas gdy AMD optowało za otwartym VESA Variable Refresh Rate (daw. Adaptive-Sync), tworząc jego programową implementację – Freesync.

Dla konsumenta była to sytuacja, delikatnie mówiąc, niezbyt komfortowa. Wiadomo, dochodziło niejako do transakcji wiązanej. Kupujesz kartę graficzną firmy X, musisz kupić także odpowiedni monitor. Na szczęście koniec z tym bałaganem.

Jak pamiętacie, w styczniu zieloni rozszerzyli sterownik graficzny o możliwość wykorzystania monitorów z VRR w trybie zwanym G-Sync Compatibile. A teraz, jak donosi TFT Central, chcą iść jeszcze o krok dalej i otworzyć monitory z modułem G-Sync na sprzęt wspierający VRR, co ostatecznie zamknie kwestię fragmentacji technik synchronizacyjnych.

Oczywiście do takiego zabiegu wymagane są zmiany w oprogramowaniu układowym monitorów. I tu pojawia się drobna niedogodność: obecnych monitorów ponoć połatać nie można, twierdzi Nvidia. Więc zmiana dotknie dopiero przyszłych konstrukcji.

Tak czy inaczej, po zachowaniu Nvidii widać jak na dłoni, która technika wygrała walkę o popularność. I to godne odnotowania zwycięstwo rozwiązania otwartego nad zamkniętym.

© dobreprogramy