Późne aktualizacje, błędy i uceglone telefony, czyli Xiaomi i Android One w praktyce

Strona główna Aktualności

O autorze

Xiaomi nie ma ostatnio szczęścia do smartfonów opartych nie o MIUI, lecz klasyczną wersję Androida. Wpadka wpadkę wpadką pogania.

Android One to seria telefonów tworzonych w ścisłej współpracy z Google'em. Jak czytamy na stronie projektu, smartfony wchodzące w skład tej rodziny mają być "bezpieczne, aktualne i proste w obsłudze". Czy są? Cóż...

Zaczęło się od problemów z aktualizacją Xiaomi Mi A3 do Androida 10

Proces aktualizacyjny do Androida 10 ruszył na początku marca 2020. Sam system miał swoją premierę na początku września 2019, więc użytkownicy czekali pół roku.

To by było na tyle jeśli chodzi o deklarowane przez Google'a "up-to-date", ale przyczyną opóźnień miała być epidemia koronawirusa, więc pal licho. Problem w tym, że gdy aktualizacja już się pojawiła, była mocno niedopracowana.

Część użytkowników Xiaomi Mi A3 skarżyła się, że aktualizacja do Androida 10 spowodowała problemy z działaniem czytnika linii papilarnych, wyglądem interfejsu czy wyłączającym się aparatem. Nie zabrakło osób, u których nowa wersja oprogramowania odesłała telefony do krainy wiecznego bootloopa.

Efekt? Xiaomi wstrzymało aktualizację i obiecało, że poprawiona wersja oprogramowania zostanie udostępniona jeszcze przed końcem marca.

Teraz do listy aktualizacyjnych wpadek dołącza Xiaomi Mi A2 Lite

Xiaomi - ucząc się na błędach - ogłosiło, że aktualizacja dla tego modelu będzie udostępniana stopniowo. I szczęście w nieszczęściu, bo szybko wyszło na jaw, że i to oprogramowanie nie jest wolne od błędów.

W niektórych przypadkach aktualizacja ucegliła Xiaomi Mi A2 Lite, uniemożliwiając nawet wejście w tryb recovery. Xiaomi wydało oświadczenie, w którym informuje, że wie o problemie i prosi poszkodowanych klientów o wysłanie uszkodzonych telefonów do serwisu.

"Bezpieczne, aktualne i proste w obsłudze", hę? Tak bezpieczne, że nawet właściciele telefonów mogą mieć problem z dostaniem się do swoich danych. Tak aktualne, że przeszło pół roku po premierze Androida 10 stabilnej aktualizacji brak. Tak proste w obsłudze, że w skrajnych przypadkach smartfon zmienia się w przycisk do papieru.

Kup telefon z Androidem One - mówili. Będzie fajnie - mówili.

© dobreprogramy
s