Prezentacja Kia Sorento Hybrid: Nowoczesne rozwiązania w rodzinnym wydaniu

Strona główna Lab Inne
Nowe hybrydowe Sorento ma na pokładzie mnóstwo ciekawych rozwiązań
Nowe hybrydowe Sorento ma na pokładzie mnóstwo ciekawych rozwiązań

O autorze

Koreańscy producenci – Kia i Hyundai – szturmem zdobyli europejski rynek oferując przemyślane rozwiązania, ciekawą stylistykę i bogate wyposażenie w rozsądnej cenie. Ostatnio wiele elementów stylistycznych zapożyczanych jest z rynku amerykańskiego. To wszystko okraszone jest nowoczesnymi gadżetami i technicznymi nowinkami. Jak to wygląda w przypadku Kii Sorento Hybrid?

Kia już wiele lat temu z europejskiego giermka stała się producentem, z którym każdy się liczy. W portfolio znajdują się niezwykle ciekawe auta, które z powodzeniem mogą konkurować z europejską czołówką. Takie modele, jak Stinger, ProCeed, Xceed czy opisywane dziś Sorento mogą być ciekawą alternatywą dla segmentowych wyjadaczy. Najnowsza odsłona wspomnianego Sorento posiada nie tylko sprawny napęd hybrydowy, ale również mnóstwo ciekawych rozwiązań, niespotykanych u konkurencji. Zacznijmy od początku.

Wydajny system hybrydowy

Kia Sorento Hybrid to duże i ciężkie auto, więc obecność jednostki 1.6 T-GDI może nieco dziwić i martwić. Auto mierzące 4810 mm i ważące przeszło 1700 kg jest jednak dość żwawe (od 0 do 100 km/h w czasie 8,6 s) dzięki zastosowaniu silnika elektrycznego z baterią litowo-polimerową o pojemności 1,49 kWh. Moc systemowa całego układu to 230 KM. Oczywiście, moc układu hybrydowego jest odczuwalna szczególnie podczas ruszania, gdy silnik elektryczny podaje moc natychmiastowo, zaś przy wyższych prędkościach autostradowych czuć już niedostatki dynamiki, ale jak na przestronne auto rodzinne o charakterze SUV-a, jest naprawdę w porządku.

Zastosowany układ to hybryda równoległa, praktycznie bezobsługowa, bowiem kierowca może jedynie wybrać tryb jazdy. Nie ma doładowywania z gniazdka, ładowania silnikiem podczas jazdy czy też trybu czysto elektrycznego. To oczywiście skutek zastosowania niewielkiej baterii o pojemności niespełna 1,5 kWh, ale podczas normalnej jazdy po mieście np. w korku z niewielką prędkością, system stara się jak najczęściej korzystać z napędu elektrycznego. System odzyskiwania energii z hamowania przekształca energię kinetyczną i wykorzystuje ją do ładowania baterii. To znacznie zmniejsza emisję zanieczyszczeń podczas codziennych podróży, a jednocześnie oferuje elastyczność i gwarantuje niższe zużycie paliwa.

Podczas testu (pokonałem ponad 800 km), bateria cały czas była utrzymywana na poziomie od ok. 40 do 70 procent naładowania. Hamowanie z dużej prędkości było w stanie dodać kilka procent do stanu naładowania. Podczas spokojnej jazdy ze stałą prędkością lub ze wzniesienia, silnik spalinowy wyłączał się, zaś prędkość była podtrzymywana przez napęd elektryczny. Po pewnym czasie do pracy wracał silnik spalinowy, więc jazda na czystej elektryczności nie trwała zbyt długo.

Przydatne dodatki i udogodnienia

Testowałem praktycznie najhojniej wyposażoną odmianę (cennikowo 218 900 złotych), która była uzbrojona chyba we wszystko, co tylko można dołożyć do tego auta. Zacznijmy jednak od tego, co dostaniemy w standardzie. Otóż podstawowe wyposażenie nowego Sorento obejmuje – między innymi – światła przednie i tylne w technologii LED, cyfrowe zegary z kolorowym ekranem o przekątnej 12,3” (Kia Supervision Cluster), 8-calowy ekran systemu multimedialnego, kamerę cofania, tuner DAB, interfejs Android Auto i Apple CarPlay, aktywny tempomat z funkcja? Stop & Go oraz inteligentnym ogranicznikiem prędkości, asystenta utrzymania auta pośrodku pasa ruchu, asystenta hamowania z funkcja? unikania kolizji podczas skrętu w lewo, system powiadamiania ratunkowego e-call, system automatycznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów etc.

W skład wyposażenia testowej wersji limitowanej Prestige Line wchodzą między innymi: system Blind Spot View Monitor wyświetlający na zegarach podgląd martwego pola, Round View Camera – kamera 360°, Parking Collision Avoidance Assist – system monitorujący za pomocą kamery i czujników przestrzeń za pojazdem podczas cofania i mogący aktywować hamulce w celu uniknięcia kolizji z pieszym lub przeszkodą, Head-up display, system audio Bose z 12 głośnikami itp.

Nowe Sorento oferuje również innowacyjny zestaw usług cyfrowych UVO Connect, który za pośrednictwem ekranu dotykowego w samochodzie i smartfona dostarcza kierowcy przydatnych informacji np. wyświetla aktualne informacje o natężeniu ruchu, prognozę pogody, interesujące miejsca oraz szczegóły dotyczące parkingów (cenę, lokalizację oraz dostępność miejsc). System UVO Connect umożliwia również wysyłanie trasy przejazdu opracowanej na smartfonie do samochodu oraz sprawdzanie lokalizacji auta.

Świetni brzmi również wspomniany 12-głośnikowy system audio firmy Bose, który pasażerom we wszystkich trzech rzędach zapewnia przestrzenny dźwięk. Wrażenia akustyczne są naprawdę rewelacyjne, a przestronne wnętrze jeszcze potęguje wrażenie i sprawia, że budowana przez system scena muzyczna jest bardzo szeroka i przyjemna w odbiorze. Ciekawie prezentuje się także nowa funkcja „Sound of Nature”, która umożliwia wybór relaksujących odgłosów natury i otoczenia tj. dźwięki kawiarni, lasu, śnieżnej wioski… Wiem, brzmi to odrobinę absurdalnie, ale sprawia ciekawe wrażenie. Obawiam się jedynie, że podróż nocą przy dźwiękach palącego się drewna w kominku może wprowadzić nieco senną atmosferę. A to nie jest zbyt bezpieczne.

Niezmiennie zachwycam się genialnym w swojej prostocie, ale bardzo przydatnym asystent em martwego pola z funkcją wyświetlania obrazu z kamer bocznych. Owszem, podczas deszczu i nocą niewiele widać, ale w większości przypadków dodatkowy widok z kamery pod lusterkiem na obszar, którego nie widać w lusterkach jest niezwykle przydatny. Sprawdza się to zarówno podczas jazdy w mieście, autostradą, jak również podczas przeciskania się przez ciasne uliczki czy też parkingi. Widok jest tak ustawiony, że możemy za pomocą asystenta martwego pola ciaśniej zaparkować tuż przy krawężniku unikając przy tym zarysowania felgi. Moim zdaniem – genialne rozwiązanie.

Podsumowanie

Z nową Kią Sorento Hybrid spędziłem kilka dni pokonując przy tym ponad 800 kilometrów. Nawet przez chwilę nie byłem zmęczony, zirytowany czy rozczarowany. To naprawdę rewelacyjne auto, które pokazuje, jak bardzo rozpędzona jest Kia w rozwoju swoich aut. Naprawdę do poprawy zostało niewiele. Duże, wygodne auto z udanym napędem i mnóstwem ciekawych dodatków.

© dobreprogramy
s