r   e   k   l   a   m   a
reklama

Programy dla studentów: jak rozpocząć pracę z LaTeX-em?

Strona główna Aktualności

O autorze

Wydaje się, że każdy, kto był wcześniej z jakichś powodów zobowiązany do skonstruowania autorskiej wypowiedzi o naukowym charakterze, może opowiedzieć kilka anegdot nie tylko o pełnym zwrotów akcji procesie konceptualizacji pracy czy o herkulesowym wysiłku przerzucenia ton materiałów w rozmaitych repozytoriach oraz bibliotekach, ale też – a może przede wszystkim – o walce na śmierć i życie z oporem materii w edytorze tekstowym. Warto jednak wiedzieć, że można prace naukowe pisać inaczej: ze spokojem wywołanym świadomością, iż środowisko, w którym powstaje tekst, zadba o jego złożenie, a końcowy wygląd dokumentu będzie wieczny i niezmienny, niezależnie od urządzenia oraz programu, w którym zostanie on otworzony. Czyż to nie piękna wizja? Niestety, droga na tak pojmowany Olimp komputerowego zecerstwa jest usiana LaTeX-em.

Czym jest LaTeX?

LaTeX już samą swoją nazwą sprawia wrażenie trudnego w użyciu narzędzia. Nazwę programu należy wymawiać [latech], ewentualnie [lejtech]; mimo swojej graficznej nieprzystępności nie ma ona jednak nic wspólnego z przypadkowym zlepkiem liter. Tajemnicze X jest w rzeczywistości grecką literą chi i wraz z elementem –TeX (stanowiącym nazwę specjalnego języka programistycznego, który w LaTeX-u jest wykorzystywany) bezpośrednio nawiązuje do greckiego terminu Techne oznaczającego technikę. Starożytni Grecy pojmowali technikę nie tylko jako rodzaj rękodzielniczego działania, ale też – przede wszystkim – jako formę sztuki, która prowadzi do poznania istoty rzeczy. Świadomość odniesienia do antycznej kultury pozwala w mig pochwycić sens LaTeX-a: jest nim prawdziwe rzemiosło oparte na posługiwaniu się charakterystycznym językiem oraz zestawem poleceń, których opanowanie przyniesie słodkie frukta pod postacią pięknie złożonego dokumentu.

TeX jest systemem profesjonalnego składu drukarskiego, który obejmuje specjalny język niskiego poziomu i kompilator. Z TeX-a korzysta się podczas składania tekstów naukowych, zwłaszcza tych z zakresu nauk ścisłych. TeX został stworzony przez Donalda E. Knutha, matematyka i informatyka z Uniwersytetu Stanforda, który nie był zadowolony ze składu swojej książki The Art of Computer Programming. Niezadowolenie przyszłego profesora pchnęło go, na przełomie 1976 i 1977 roku, do napisania TeX-a oraz systemu do projektowania znaków, METAFONT-u. Knuth zakładał przy tym, że prace nie przekroczą okresu pół roku. Był w błędzie – program został ukończony dopiero w 1985 roku, podczas gdy sama książka nie została skończona do dziś. TeX-a chwali się głównie za jego stabilność oraz przenośność na różne platformy sprzętowe i systemowe. Choć zasadniczo rozwój TeX-a został wstrzymany, istnieją grupy, które skupiają osoby zainteresowane tym ekosystemem – w Polsce jest to Polska Grupa Użytkowników Systemu TeX (GUST).

Na wstępie należy podkreślić, że LaTeX nie jest edytorem tekstu, a pakietem makr stworzonych dla TeX-a, które pozwalają składać rozdziały, tabele czy formuły matematyczne w przystępny sposób. Ojcem LaTeX-a jest Leslie Lamport, jednak z czasem inni autorzy zaangażowali się w projekt, dodając własne pakiety i rozszerzenia. Rozszerzenia można podzielić na klasy i style. Jako klasę określa się więc zbiór makr definiujących nowy typ dokumentu (np. artykuł). Poprzez styl rozumie się zaś nie tyle typ dokumentu, co jego zachowanie. Niektóre z dodatkowych pakietów oraz rozszerzeń dołączane są do dystrybucji TeX-a/LaTeX-a; inne można znaleźć w CTAN-ie (ang. Comprehensive TeX Archive Network): źródle dokumentacji, makr, plików czcionek oraz oprogramowania dla tego środowiska.

Jak działa LaTeX?

Jako że LaTeX zawiera grupę poleceń z TeX-a, tworzenie i przetwarzanie dokumentu oznacza w gruncie rzeczy jego programowanie. W trakcie pracy utworzony zostaje plik w charakterystycznym rozszerzeniu, który LaTeX może odczytać. W konsekwencji praca w LaTeX-u znacząco odbiega od stylu pracy z edytorami tekstu. Podczas gdy tego typu programy działają na zasadzie ‘What You See Is What You Get’ (WYSIWYG), w praktyce oznaczającej, iż już w trakcie pisania tekstu użytkownik widzi, jak będzie wyglądała końcowa wersja dokumentu, LaTeX opiera się na filozofii ‘What You See Is What You Mean’ (WYSIWYM). W praktyce oznacza to, że w celu edytowania dokumentu użytkownik musi znać zestaw niezbędnych poleceń, za pomocą których będzie nadawał odpowiedni kształt swojej pracy, a w trakcie pisania z reguły nie będzie posiadał wglądu do ostatecznego wyglądu dokumentu.

Podobne podejście wiąże się z trudnościami poznawczymi w przypadku osób, które zazwyczaj nie postrzegają procesów dziejących się w edytorach tekstu jako ciągu komend. Dla nich LaTeX może początkowo okazać się skrajnie nieprzyjaznym środowiskiem przypominającym odległe rubieże fantastycznej i niebezpiecznej domeny pisarskiej. Niemniej jednak, jak w każdej baśniowej krainie, by zdobyć władzę nad królestwem trzeba nauczyć się patrzeć głębiej niż sięga ułomny, człowieczy wzrok – i do tego zachęca LaTeX. W efekcie osoba pisząca w nim tekst może w pełni skupić się na jego zawartości oraz logicznej strukturze – powierzchownymi kwestiami, takimi jak ułożenie tekstu na stronie, zajmie się TeX. Co więcej, LaTeX automatycznie zajmie się dopasowywaniem czcionek, rozmiarem tekstu czy wysokością linii, które będą ze sobą kompatybilne na przestrzeni całego dokumentu, z łatwością wygeneruje przypisy oraz bibliografię, nie mówiąc o składaniu tabel lub równań. Pod koniec pracy zaś okaże się, że źródłowy dokument zostanie poprawnie odczytany przez inne edytory tekstowe, co nie jest oczywiste w przypadku plików napisanych w programach WYSIWYG. Kiedy źródłowy plik zostanie przetworzony przez pakiet makro, będzie można go zapisać w wielu formatach: bardzo istotnym dla LaTeX-a DVI, użytecznym PDF-ie, a nawet PNG i JPEG.

By rozpocząć pracę z LaTeX-em (obecna wersja to LaTeX2e) należy zainstalować odpowiednią dystrybucję oraz przeglądarkę plików PDF (LaTeX wspiera polską Sumatrę). Dla systemu Windows może nią być ProTeXt oparty na MiKTeX-u, podczas gdy dla systemu Mac OS dystrybucją jest MacTeX zbudowany na TeX Live’ie. Dla Linuxa dystrybucją pozostaje bezpośrednio TeX Live, będący w istocie dystrybucją multiplatformową.

TeXstudio

Korzystanie z LaTeX-a za pośrednictwem składni TeX-a możliwe jest nawet w Notatniku. Niemniej jednak powstało wiele edytorów usprawniających ten rodzaj pracy. Niektóre z nich wymagają dużej znajomości LaTeX-owego systemu oraz języka – jak w przypadku programu TeXworks – inne pozwalają w tej kwestii na większą dezynwolturę. Do drugiej grupy zalicza się TeXstudio. Interfejs programu został w pełni spolszczony, co z pewnością ułatwi poruszanie się w środowisku LaTeX-a początkującym użytkownikom.

Widok główny programu składa się z trzech paneli – panel znajdujący się po lewej pozwala na poruszanie się po strukturze dokumentu, w środkowym polu edytuje się tekst, podczas gdy w dolnym panelu pojawiają się komunikaty i logi dotyczące wykonywanych operacji. Dzięki logom oraz ich podświetlaniu na czerwono wychwycenie błędów w strukturze dokumentu staje się o wiele łatwiejsze. Bardzo rozbudowany system podświetlania składni stanowi zresztą jedną z głównych zalet TeXstudio, pozwala bowiem na szybką orientację w edytowanym tekście. Nowy dokument można stworzyć na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest skorzystanie z Szybkiego startu w Kreatorze, gdzie definiuje się klasę dokumentu, rozmiar czcionki i papieru, wybiera się rodzaj kodowania oraz dodatkowe opcje, a także wpisuje się dane autora tekstu i jego tytuł. Drugim sposobem jest skorzystanie z standardowej ścieżki Plik/Nowy lub Nowy z szablonu – warto skorzystać z tej ostatniej możliwości, jeśli ostateczny wygląd dokumentu jest z góry przesądzony z powodu pewnych wymogów formalnych. Jako że TeXstudio jest programem dla osób przygotowujących teksty naukowe, oferuje on bardzo szeroki wybór specjalistycznych szablonów. Możliwe jest także stworzenie własnego szablonu.

Pisanie tekstu wymaga znajomości poleceń, które należy wpisywać po znaku \, ale TeXstudio posiada funkcję auto uzupełniania, w związku z czym podpowie użytkownikowi listę poleceń zaczynających się od wpisanych liter, dodatkowo kładąc nacisk na te, które są używane zazwyczaj lub najczęściej. W przypadku braku pewności co do znaczenia danego polecenia, wystarczy je podświetlić, by obok pojawiło się zwięzłe wyjaśnienie jego roli.

Kompilowany dokument – dzięki wbudowanej przeglądarce plików PDF – można podglądać w oknie, które otwiera się w programie. Dodatkowym udogodnieniem w pisaniu jest również Multi-kursor pozwalający na edytowanie kilku pozycji w tym samym czasie. Użytkownik postawiony przed koniecznością wstawienia do tekstu obrazu może użyć polecenia \includegraphics lub skorzystać z makra: 1) przeciągnąć obraz w pole edycji tekstu, co spowoduje automatyczne otworzenie się okna wstawiania grafiki, gdzie należy obraz zdefiniować i opisać, albo 2) wybrać funkcję Wstaw grafikę z zakładki Kreatory. W Kreatorach mieści się też funkcja wstawiania i definiowania tabeli.

W kwestii zapisów matematycznych TeXstudio uwodzi zdobnym wachlarzem możliwości. Polecenia można wpisywać ręcznie lub korzystać z zakładki Matematyczne, gdzie znajdują się rozmaite komendy do wyboru. Ciekawym narzędziem wydaje się zwłaszcza Asystent Matematyczny, w którym można wpisywać ręcznie działania po to, by następnie wstawić je do tekstu za pomocą przycisku.

Swoją przydatność w pisaniu prac naukowych TeXstudio potwierdza możliwościami związanymi z edytowaniem bibliografii, którą można sformatować pod kątem rodzaju przygotowywanej publikacji. W ramach bibliografii poszczególne elementy wstawiane są w formacie BibLaTeX lub BibTeX. Ponadto TeXstudio wspiera SVN i pozwala na tworzenie własnych makr. Te cechy oraz liczne, zautomatyzowane funkcje sprawiają, że TeXstudio jest przejrzystym w użyciu programem, który zarówno ułatwia edytowaniu dokumentu, jak również pozwala na zindywidualizowanie sposobu pracy, czego zalety w przypadku środowiska LaTeX-a trudno przecenić.

TeXstudio jest dostępny w naszej bazie oprogramowania.

LyX

LyX jest edytorem, który swoim wyglądem bardziej niż TeXstudio przypomina tradycyjne edytory tekstowe. Interfejs programu jest spolszczony. Jego wygląd nie jest przypadkowy – LyX przeznaczony jest dla osób, które z różnych powodów nie chcą uczyć się LaTeX-a. Podczas pisania tekstu nie korzysta się więc w bezpośredni sposób z poleceń, a raczej z rozmaitych funkcji zawartych w menu lub pod przyciskami, które znajdują się w rozbudowanym pasku narzędzi. Aby stworzyć nowy dokument, należy udać się do menu Plik i tam wybrać Nowy lub Nowy z szablonu. Zmodyfikowane wzorce można zapisywać jako nowe, tworząc tym samym klasy dla prywatnego użytku.

Po utworzeniu nowego dokumentu warto skorzystać z rozwijanego menu w pasku narzędzi, by wstawiać odpowiednie sekcje dokumentu, takie jak dane autora, tytuł czy akapit. W ich obszarze pisanie tekstu odbywa się w ten sam sposób, co w typowym edytorze tekstowym. Wybrane podrozdziały oraz sekcje tekstu można oznaczać za pomocą etykiet, dzięki którym można odwołać się do danego fragmentu w innym miejscu dokumentu poprzez wstawienie odnośnika.

Z podobną łatwością w edytowanym dokumencie umieszcza się przypisy. Dzięki funkcji Przypis w stopce z menu Wstaw lub odpowiedniemu przyciskowi w wybranym miejscu tekstu pojawia się przypis oraz pole, gdzie należy umieścić jego treść. W podobny sposób działa funkcja wstawiania notek na marginesie, działająca sprawnie i efektywnie. Wszystkie zmiany wprowadzone do dokumentu można podglądać niemal na bieżąco w formacie PDF, co pozwala upewnić się co do zasadności podejmowanych decyzji.

Zrozumienie działania odnośników jest o tyle ważne, że bibliografie zachowują się w podobny sposób. By w dokumencie zawrzeć bibliografię, trzeba bowiem stworzyć jej środowisko, w obrębie którego każdy akapit będzie bibliograficzną pozycją. Po stworzeniu pozycji można zaś ją umieścić w tekście jako odnośnik dzięki funkcji wstawiania… cytatu. Razem z LyX-em można zainstalować program JabRef, który pozwala na tworzenie baz bibliograficznych w formacie BibTeX, by następnie wstawiać bibliografie w tym formacie do dokumentu. Praca z grafikami oraz tabelami również jest uproszczona i polega na posługiwaniu się makrami. W kwestiach związanych z edytowaniem działań matematycznych należy pracować w trybie formuł matematycznych. Co więcej, LyX umożliwia szybkie wstawianie oraz edytowanie macierzy, a także układów równań. Najistotniejsze jednak pozostaje to, że wyrażenia matematyczne można etykietować i numerować podobnie jak zwykłe fragmenty tekstu. W razie potrzeby istnieje też możliwość napisania własnego makra z możliwością przyjmowania argumentów.

Mimo niepozornego wyglądu LyX jest pod wieloma względami poręcznym narzędziem. Utworzone w nim dokumenty można eksportować do wielu różnych formatów, w tym do DOC, PDF lub DVI. Nauka podstaw obsługi LyX-a nie zajmuje wiele czasu, zwłaszcza, że w program zostały wbudowane podręczniki oraz Samouczek w pełni przetłumaczony na język polski.

Program LyX jest dostępny w naszej bazie oprogramowania.

BibTeX jest narzędziem do formatowania bibliografii. Został stworzony w 1985 roku przez Orena Patashnika oraz Lesliego Lamporta, ale wiek nie umniejsza w żadnym stopniu jego głównej zalety – umiejętności dostosowywania danych bibliograficznych do wymogów stylu. BibTeX operuje na plikach tekstowych w rozszerzeniu BIB, które zawierają spis rekordów o różnorodnej treści. Obok BibTeX-a funkcjonuje także biblatex.

TeXnicCenter

Przez długi czas TeXnicCenter, obok TeXworks, uznawano za główny program służący do pracy w środowisku LaTeX-a, jest więc on w pewnym sensie punktem odniesienia, kiedy myśli się o podobnych narzędziach. Po zainstalowaniu TeXnicCenter – jeśli wcześniej zainstalowano MiKTeX-a lub TeX Live’a – program skonfiguruje możliwe profile dla formatów plików wyjściowych. Bez obaw: profile te można potem edytować, korzystając z funkcji Define Output Profiles w menu Build. Nazwy te oprócz swej hermetyczności sygnalizują także, że interfejs programu nie został spolszczony. Panel główny programu składa się z paska menu, rozbudowanego paska narzędzi oraz z panelu Structure View po lewej, z poziomu którego można obserwować budowę dokumentu, środowiska i pliki wchodzące w jego skład. Ponadto w skład widoku głównego wchodzi znajdujące się na dole pole edytowania tekstu oraz rozwijalny panel bibliografii, niezwykle użyteczny, jeśli użytkownik chce szybko skorzystać z danych bibliograficznych.

TeXnicCenter umożliwia zarządzanie projektami, w skład których wchodzą konkretne dokumenty. By skorzystać z tej funkcji, należy utworzyć projekt i określić jego szablon, nazwę, ścieżkę docelową oraz dodatkowe właściwości dotyczące wykorzystywania BibTeX-a i MakeIndex. Powstałe następnie dokumenty można włączać do głównego projektu za pomocą polecenia \input{filename}. Zarówno szablony projektowe, jak i te wykorzystywane do tworzenia nowych plików zdradzają charakter programu – jest on przeznaczony głównie do tworzenia prac nawet nie tyle o charakterze naukowym, co do pisania naukowych tekstów z zakresu nauk ścisłych.

TeXnicCenter nie podpowiada poleceń, ale pokazuje wygląd poprawnego polecenia i jego obowiązkowych elementów, gdy użytkownik zaczyna pisać. Program podświetla także poszczególne elementy składni. W celu bieżącego śledzenia pracy dokument można skompilować i zobaczyć w wybranym uprzednio formacie. W trakcie budowania pliku wyjściowego TeXnicCenter wskaże ewentualne błędy popełnione podczas edytowania dokumentu.

Posługiwanie się TeXnicCenter wymaga jednak znajomości LaTeX-a oraz podstaw języka TeX-a. Dobitnie widać to w przypadku wstawiania tabel – polecenie w menu lub przycisk z paska narzędzi w rzeczywistości tworzą tylko właściwe środowisko, w którego obszar użytkownik musi samodzielnie wpisać tabelę. Podobnie jest z formułami matematycznymi. Niemniej jednak TeXnicCenter oferuje niemało możliwości edytowania nie tylko działań, ale też układów równań i funkcji, których środowiska oraz zrębowe polecenia można wstawiać za pomocą menu lub odpowiednich przycisków.

W przypadku wstawienia bibliografii należy rozumieć funkcjonowanie BibTeX-a, a także pamiętać o poprawnych poleceniach i formatach plików. W miejscu, gdzie użytkownik chce wstawić bibliografię, należy posłużyć się poleceniem \begin{thebibliography} tworzącym właściwe środowisko. Poszczególne pozycje powinny być poprzedzone poleceniem \bibitem{klucz}, za pomocą którego można do odpowiedniej pozycji odwoływać się w tekście, jeśli użyje się polecenia \cite{klucz}.

Po opanowaniu podstaw LaTeX-a TeXnicCenter staje się narzędziem, które oprócz wielu możliwości oferuje również przyjemność płynącą z możliwości tworzenia czegoś niemalże namacalnego – nawet jeśli tą rzeczą jest tekst.

Program TeXnicCenter jest dostępny w naszej bazie oprogramowania.

ShareLaTeX

Środowisko LaTeX-a nie zatrzymało się jednak konceptualnie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych z ich fiksacją na punkcie dystrybucji oraz programów – odważnie wkroczyło w znośną lekkość bytu ery Internetu. W efekcie użytkownik, który czuje się przytłoczony nadmiarem instalacji do przeprowadzenia przed rozpoczęciem właściwej pracy, może skorzystać z narzędzi internetowych, a ich poręczność wyłącznie zachęca do korzystania z LaTeXa. Jedną z takich usług jest ShareLaTeX. Założenie konta wymaga podania tylko adresu mailowego oraz utworzenia hasła.

Po zalogowaniu dokumenty można tworzyć samodzielnie lub korzystać z bogatej bazy szablonów. Obejmuje ona nie tylko – co było do przewidzenia – książki, bibliografie w wielu formatach, artykuły naukowe czy prace dyplomowe, ale też wzruszające starodawną elegancją wzory listów i podań, modelowe CV, dokumenty zawierające kod QR, a nawet przykładowe arkusze egzaminacyjne oraz fiszki dla zadań ćwiczeniowych. Wybrany szablon można otworzyć na stronie lub pobrać w formacie ZIP.

Panel główny składa się z górnego paska, gdzie znajdują się funkcje typowe dla ShareLaTeX-a, oraz z trzech paneli, które swoim układem oraz zawartością przypominają panele z software’owych edytorów graficznych. Pierwszy panel z lewej odzwierciedla więc strukturę dokumentu, panel środkowy jest miejscem edytowania szablonu lub dokumentu, podczas gdy w obszarze panelu z prawej strony znajduje się podgląd skompilowanej wersji wyjściowej tekstu (kompilować można do wersji normalnej lub do szybkiego szkicu). ShareLaTeX nie epatuje wyrafinowanym systemem podświetlania składni, ale podsuwa polecenia i dysponuje sprawdzaniem składni. Ciekawa jest zwłaszcza możliwość wykorzystywania symbiotycznej relacji edytowanego w LaTeX-u dokumentu i jego skompilowanej wersji – za pomocą strzałek można bowiem odnajdować realizację polecenia w dokumencie, a także znaleźć linijkę polecenia, które w końcowej wersji wygenerowało taki, a nie inny, wygląd. Pozwala to nauczyć się pisania w LaTeX-u poprzez najprostszy bodaj sposób: obserwację, która w idealnym świecie powinna być uczestniczącą.

Nauka z pewnością nie pójdzie w las – ShareLaTeX tworzy przyjazne otoczenie, ale nie zmienia to faktu, że należy znać odpowiednie środowiska, polecenia oraz logikę działania LaTeX-a, by móc tworzyć dokumenty z listami, tabelami, formułami matematycznymi, obrazami oraz bibliografią. W celu wstawienia obrazu należy załadować plik bezpośrednio do projektu lub do utworzonego folderu, a następnie, poprzez odpowiednie polecenia, wpisać w tekst, i o ile ścieżka została poprawnie zdefiniowana, LaTeX ją podpowie, gdy nadejdzie czas na \includegraphics.

W przypadku bibliografii ShareLaTeX wspiera rozszerzenia BibTeX-a, BibLaTeX-a, a nawet natbib. ShareLaTeX pozwala na stworzenie bibliografii od zera, zaimportowanie już istniejącej lub na ułożenie jej z szablonu. By stworzyć nową bibliografię należy stworzyć nowy plik w rozszerzeniu BIB, który następnie można edytować.

Do ShareLaTeX-a oprócz bibliografii można importować też własne makra. Gotowy dokument można pobrać w formacie PDF lub ZIP. ShareLaTex w darmowej wersji pozwala wyłącznie na samodzielną pracę. Płatne subskrypcje dają jednak możliwość współpracowania z innymi osobami i śledzenia zmian przez nie wprowadzanych, wglądu do pełnej historii dokumentu, a także synchronizowania dokumentu z Dropboxem, GitHubem czy importowania danych z własnego konta na Mendeley. ShareLaTeX oferuje również ogromną bazę poradników dotyczących obsługi nie tylko tego konkretnego narzędzia, ale i samego LaTeX-a, przy czym każdy zawarty w niej artykuł nie tylko jest napisany przejrzystym językiem, ale też zawiera wiele przykładów, dzięki którym można bezboleśnie oswajać się z pracą w LaTeX-u.

Overleaf

Jako że ShareLaTeX ma połączyć swoje siły z Overleafem, warto poznać i to narzędzie. Już na pierwszy rzut oka Overleaf wydaje się w większym stopniu zakorzeniony w środowisku akademickim, na którego potrzeb realizację jest nastawiony. Nowy projekt można stworzyć samodzielnie lub skorzystać z szablonu. Wstępnie każdy nowopowstały projekt jest prywatny – można go jednak udostępnić innym użytkownikom dzięki wygenerowaniu linków i zaprosić ich do współpracy (nawet w darmowej wersji). Każdy szablon w bazie usługi jest opisany oraz otagowany w celu łatwiejszego wyszukiwania, szablony można też przeglądać przed podjęciem decyzji o ich wykorzystaniu.

Widok główny projektu pozwala myśleć, iż Overleaf różni się od ShareLaTeX-a podejściem bardziej w stylu WYSIWYG, co sugerują przyciski w górnym pasku narzędzi. Przycisk Project wywołuje z lewej strony panel przedstawiający strukturę dokumentu. Środkowy panel jest miejscem edytowania tekstu, z kolei po prawej można obserwować widok wyjściowego pliku. Kompilacja pozwala wybrać pomiędzy ręczną a automatyczną procedurą. Overleaf dysponuje sprawdzaniem składni oraz auto uzupełnianiem poleceń, ponadto po podwójnym kliknięciu na konkretną linijkę tekstu w wersji skompilowanej użytkownik jest odsyłany do odpowiadającej jej sekcji w polu edytowania.

O ile wstawianie list jest zautomatyzowane, o tyle inne elementy trzeba wstawiać poprzez odpowiednie polecenia i środowiska. Ze względu na bardzo ubogą bazę wiedzy obsługa projektów wydaje się jednak na początku o wiele trudniejsza niż w ShareLaTeX-u, chociaż bardzo dobrze opisane błędy pozwalają na szybkie wykrywanie wrażliwych miejsc. Co więcej, Overleaf wprowadza możliwość edytowania w formacie RTF, które obecnie znajduje się w wersji beta, ale pod pewnymi względami już ułatwia pisanie tekstu. By wstawić obraz należy zaimportować odpowiedni plik – najlepiej do wcześniej utworzonego folderu – i umieścić go w tekście. Co ciekawe, Overleaf pozwala na importowanie plików nie tylko z komputera, ale też z Dropboxa oraz Google Drive’a.

Overleaf oferuje też sporo możliwości dotyczących udostępniania projektów, czemu służy przycisk Share, oraz wspólnej pracy w ich obrębie. Dodawanie komentarzy i możliwość prowadzenia konwersacji za ich pośrednictwem jest bardzo wygodna. Wersja darmowa pozwala też na wgląd w historię edycji dokumentu, wskazując oprócz zmian także użytkownika, który je wprowadził. Utworzone dokumenty można eksportować do formatu PDF lub bezpośrednio ze strony wysłać do wybranych repozytoriów lub czasopism za pomocą przycisku Journals & Services.

Overleaf wydaje się bardziej szorstki w obyciu niż ShareLaTeX, jednak w większym stopniu otwiera się na otoczenie, ewidentnie chcąc w ten sposób sprawić, by LaTeX stał się naturalnym środowiskiem pracy dla wielu grup naukowców. Tym większą ciekawość powinien wzbudzać wynik jego niecodziennej fuzji z ShareLaTeX-em. W wyniku połączenia może powstać wielowymiarowy, potężny edytor, który połączy wspaniałą bazę wiedzy oraz figlarną bezpośredniość ShareLaTeX-a z akademickim sznytem Overleafa, tworząc nową jakość w sposobie pracy z LaTeX-em.

Zamiast podsumowania: wizja ciężkiej pracy i \end{document}

Każdemu z wymienionych narzędzi – a jest ich o wiele więcej, warto pamiętać choćby o ConTeX-cie czy TeXmakerze – można poświęcić osobny, rozbudowany i wysoce dygresyjny artykuł, nie wspominając o samym LaTeX-u, którego złożoność oraz bogactwo zasługują na szczegółowy cykl. Wielość narzędzi do opanowania oraz ich liczne funkcje świadczą zaś o tym, iż LaTeX oraz stworzone dla niego edytory wymagają od użytkownika poświęcenia czasu na zdobycie konkretnych umiejętności. Niemniej jednak dzięki internetowym usługom LaTeX stara się wyjść naprzeciw tym, którzy chcą tworzyć dokumenty w LaTeX-u i otrzymywać przy tym techniczne wsparcie. Wydaje się też, że każdej osobie zdecydowanej go opanować LaTeX da poczucie pewności co do ostatecznego kształtu edytowanego tekstu oraz jego estetycznych walorów. LaTeX nie jest więc zwykłym pakietem makr dla TeX-a. Jest raczej dowodem na to, że w jednej kwestii starożytni Grecy mieli rację – technika potrafi być pięknym rzemiosłem.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieAsus VivoBook Flip 14: laptop, który staje się tabletem