reklama

RapidShare pozostanie w roli stróża Internetu

Strona główna Aktualności

O autorze

Z wykształcenia dziennikarz prasowy, prywatnie miłośnik nowych technologii, które mają ułatwiać codzienne życie. Jako niereformowalny fan rozrywki komputerowej, zaangażowany w społeczność gier Valve.

Jeszcze kilka lat temu RapidShare był prawdziwą mekką dla piratów, ale teraz, po serii niekorzystnych dla siebie wyroków, nie ma łatwego życia. Firma co prawda starała się zerwać ze starym wizerunkiem, ale na drodze całkowitego odcięcia się od przeszłości stanął jej Federalny Trybunał Sprawiedliwości. Sędziowie podtrzymali decyzję zobowiązującą RapidShare do aktywnego monitorowania Internetu pod kątem piractwa.

Zgodnie z ogłoszonym w ubiegłym roku wyrokiem, RapidShare nie musi filtrować wszystkich plików umieszczanych u niego przez internautów, za to jego zadaniem jest obserwowanie pirackich stron i blokowanie ze swojej strony dostępu do linkowanych tam materiałów, które naruszają prawa autorskie. Przedstawiciele serwisu upierali się jednak, że takie zadanie może wykraczać poza ich kompetencje. Według nas konieczność prowadzenia monitoringu jest mocno dyskusyjna z prawnego punktu widzenia — twierdzili. Choć wyrok w tej sprawie nie został jeszcze opublikowany, wiadomo już, że sędziowie nie dali się przekonać i podtrzymali decyzję niższej instancji.

Niemieckie stowarzyszenie artystów GEMA, które od wielu lat domaga się od RapidShare większego zaangażowania w walkę z piractwem, nie kryje zadowolenia z decyzji Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. Orzeczenie jest przełomowe, potwierdza bowiem fundamentalne zobowiązanie cyberschowków wobec właścicieli praw autorskich, których dzieła są masowo udostępniane przy użyciu usług przechowujących pliki — komentuje.

Obecnie RapidShare stara się odciąć od swojej przeszłości na różne sposoby — ograniczając możliwość anonimowego korzystania z serwisu i drastycznie zmniejszając pojemność darmowych kont, wprowadzając limity transferu czy likwidując program partnerski. Zgodnie z wytyczonym kilka miesięcy temu kursem, RapidShare chce wykorzystać swój szwajcarski rodowód do przekształcenia się w usługę przechowywania plików dostosowaną do potrzeb klientów biznesowych.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić