reklama

Sugestia UOKiK-u pomogła? Cyfrowy Polsat zwraca pieniądze za slajdy z Euro 2016

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Są rekompensaty dla wszystkich tych użytkowników platformy ipla, którzy zamiast meczów Euro 2016 w wysokiej rozdzielczości mieli przyjemność zobaczyć pokaz slajdów z meczy w rozdzielczości raczej niskiej. Po tym, jak w sprawie niekorzystnie dla Cyfrowego Polsatu wypowiedział się UOKiK, firma p. Solorza-Żaka zdecydowała się oddać pieniądze.

Wielu spośród tych, którzy zapłacili za pakiet dostępowy do Euro 2016 na ipli, a następnie doświadczyli problemów technicznych z odbiorem transmisji w Internecie, wystąpiło z oficjalną reklamacją do operatora. Z informacji, jakie pojawiały się na Wykopie i na stronach Facebooka wynika, że w odpowiedzi na reklamacje w większości wypadków Cyfrowy Polsat winę zrzucał na jakość łączy, ale zarazem proponował rekompensatę.

Do wyboru była rezygnacja z dostępu do Polsat Sport 2 HD i Polsat Sport 3 HD przez iplę i zwrot pełnej wartości pakietu dostępowego do Euro 2016, albo też 30 dni darmowego dostępu do pakietu ipla sport (oferowanego normalnie w cenie od 19,90 zł). Domyślnie uznawano, że jeśli składający reklamację nie odpowie na tę propozycję w ciągu doby, otrzyma zwrot pieniędzy za pakiet dostępowy.

Cyfrowy Polsat nie chce mówić, ilu użytkownikom w ten sposób zwrócił pieniądze, ani nawet ilu widzów zgłosiło problemy techniczne. Zasłania się tajemnicą handlową. Na pewno jednak nie była to duża liczba w porównaniu do ponad 400 tysięcy osób, które pakiet dostępowy do Euro 2016 wykupiły. Można więc powiedzieć, że na sprzedaży ponad swoje techniczne możliwości Cyfrowy Polsat wyszedł świetnie – normalnie ipla nie notuje nawet jednej czwartej takiego ruchu, jaki towarzyszył kluczowym meczom piłkarskich Mistrzostw Europy.

Zapewne działania Cyfrowego Polsatu wobec klientów wpłyną na decyzję UOKiK-u w tej sprawie i sprawa rozejdzie się po kościach. Naszym zdaniem najlepsze rozwiązanie w tej kwestii znalazł ASZdziennik.pl, który dwa tygodnie temu pisał o płaceniu za streaming banknotami w jakości zgodnej z jakością wideo na ipli. Banknoty są tak rozpikselowane, że księgowi nie wiedzą, czy to pieniądze, czy nasz stream – żalił się wówczas anonimowy zmyślony pracownik Cyfrowego Polsatu.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama