Test zegarka hybrydowego Kronaby Sekel A1000-0713. Mariaż nowoczesnej technologii z elegancją

Strona główna Lab Inne
Nowoczesna technologia zamknięta w klasycznej stylistyce
Nowoczesna technologia zamknięta w klasycznej stylistyce

O autorze

Gdy kilka lat temu na rynku pojawiły się smartwatche, a niedługo po nich smartbandy, niektórzy zadawali sobie odwieczne pytanie: „A na co to komu?!” Dziś proste urządzenie można kupić już za mniej niż 100 złotych, zaś ich funkcjonalność doceniają nawet sceptycy. Problem? Przede wszystkim bardzo przeciętna stylistyka i konieczność wyboru – stylowo albo technologicznie. Recepta? Zegarek hybrydowy pokroju Kronaby Sekel A1000-0713.

Zegarek hybrydowy – co to takiego?

Zapewne większość z czytelników spotkała się z tym pojęciem, ale jeśli dla kogoś jest to nowość, śpieszymy z wyjaśnieniami. O ile smartwatche skupiają się przede wszystkim na maksymalnej funkcjonalności i nowoczesnym wyglądzie, podyktowanym w większości przypadków dużym ekranem, który zastępuje tradycyjną tarczę zegarka, tak zegarki hybrydowe w najlepszym wydaniu praktycznie nie różnią się od tradycyjnych, analogowych czasomierzy. Nie posiadają żadnego, nawet najmniejszego ekranu i osoba, która nie zna konkretnego modelu nie będzie w stanie rozpoznać, że mechanizm kryje mnóstwo użytecznych funkcji tj. powiadomienia o wiadomościach czy też połączeniach, stoper i timer, sterowanie aplikacją multimedialną, spust migawki, lokalizator, prosta nawigacja i wiele, wiele innych. Trudno sobie wyobrazić, aby zegarek z analogową tarczą ze wskazówkami mógł tak wiele, ale przykład Kronaby Sekel A1000-0713 pokazuje, że nie jest to wcale trudne.

Zegarek hybrydowy to idealny wybór dla tych, którzy nie chcą rezygnować z klasycznej, eleganckiej stylistyki, ale z drugiej strony chętnie skorzystają z przydatnych funkcji. Kronaby to jedna z niewielu firm, która opracowała niemal perfekcyjny system komunikacji smartfona z zegarkiem zachowując przy tym piękny wygląd. Na ogromną pochwałę zasługuje między innymi sprawnie działająca aplikacja dostępna z pełnym polskim tłumaczeniem, dzięki temu konfiguracja funkcji jest prosta i bezproblemowa. Warto również wspomnieć, że Kronaby stworzyła własny, autorski mechanizm, więc nie jest to żadna kopia czy też składak z podzespołów różnych firm zamknięty w ładnej obudowie.

Szwedzkie podejście do technologii

Przyznam, że bardzo przypadło mi do gustu podejście marki Kronaby do technologii w ich czasomierzach. Z jednej strony mają sporo funkcji i prawdę mówiąc, trudno było mi znaleźć opcję, której by mi brakowało, z drugiej zaś nic nie rozprasza i nie wprowadza zamieszania. Nic nie świeci, nie miga, nie piszczy i co najważniejsze – prezentuje się bardzo elegancko. To świetna propozycja dla tych, którzy chcą mieć stylowy zegarek „garniturowy”, reprezentatywny, ale jednocześnie prowadzą dość dynamiczny tryb życia i nie pogardzą nowoczesnymi pomocnikami tj. powiadomienia, timer etc. To wszystko zostało opakowane bardzo wysokiej jakości materiałami co daje poczucie obcowania z produktem wyższej klasy. Koperta jest wykonana z wysokiej jakości stali szlachetnej (316L), pasek z miękkiej włoskiej skóry (jest dość krótki - osoby z grubszym nadgarstkiem powinny mieć to na uwadze), tarczę skrywa podwójna warstwa szkła szafirowego, wszystkie łączenia i detale są wręcz idealne. Na wspomnianej tarczy, indeksy zostały umieszczone ręcznie i uzbrojone w znaczniki Super Luminova. Na godzinie szóstej znalazła się dodatkowa, wielofunkcyjna tarcza, która może wyświetlać m.in. drugą strefę czasową, powiadomienia, postęp dziennych aktywności etc.

We wnętrzu również znajdziemy sporo atrakcji. Sercem czasomierza jest kwarcowy mechanizm Kronaby BT001 z technologią Bluetooth 4.1. Oczywiście zegarek odkryje przed nami pełnię swoich możliwości po sparowaniu ze smartfonem. Podstawą jest synchronizacja czasu na podstawie strefy czasowej oraz czasu z Internetu, dzięki czemu nie musimy ręcznie korygować ustawień. Swoją drogą płynne przesuwanie się wskazówek na tarczy zegarka w zależności od uruchomionej opcji to widok nader satysfakcjonujący i przyjemny. Wracając do funkcjonalności, użytkownik dostaje do dyspozycji wyświetlanie powiadomień, alarm z wibracjami, odszukiwanie zegarka lub telefonu, zaawansowany stoper, krokomierz, datownik oraz timer. Oprócz tego, po połączeniu ze smartfonem uzyskamy także możliwość wyzwalania spustu migawki w aparacie, zapisywania na mapie punktów podczas zwiedzania nowego miejsca czy też kontrolowania muzyki. Ciekawym dodatkiem jest także funkcja „Odprowadź mnie do domu”. Jak to działa? Po naciśnięciu jednego przycisku do wybranej osoby wysyłana jest wiadomość, która pozwala na śledzenie na mapie naszych postępów. Ciekawa funkcja na piątkowe wieczory.

Producent deklaruje wodoszczelność określoną na 100 metrów, co pozwala na pływanie z zegarkiem na ręku, ale osobiście nie zabrałbym go na basen – byłoby mi go po prostu szkoda. Obawiam się że chlorowana woda nie byłaby odpowiednią odżywką dla skórzanego paska. Zasługująca na uwagę jest także bateria oraz czas pracy zegarka. Jest to nawet… dwa lata! To w sumie tyle, co tradycyjne zegarki. Nawet, jak będziemy z urządzenia korzystać bardzo intensywnie i baterię wymienimy po roku, wydatek rzędu kilkunastu złotych nie powinien być dużym obciążeniem.

Funkcje smart pod stylowym kamuflażem

Tyle teorii, ale jak to działa w praktyce? Jednym słowem – świetnie! Powiadomienia są bardzo dyskretne i dają o sobie znać delikatną, ale odczuwalną wibracją oraz zdefiniowanym wcześniej ustawieniem wskazówek. Ale zacznijmy od początku.

Dedykowana aplikacja do konfiguracji i komunikacji zegarka ze smartfonem jest bardzo prosta i intuicyjna. W pełni spolszczony interfejs z pewnością ułatwi ustawienie najważniejszych funkcji. Możemy zatem ustawić to, co chcemy widzieć na tarczy zegarka, które powiadomienia mają być aktywne, jakie akcje zostaną przypisane do poszczególnych przycisków zegarka, możemy również śledzić postęp dziennej aktywności oraz ustawić opcje aplikacji.

Na tarczy zegarka możemy wyświetlać czas lokalny oraz czas przypisany do konkretnej strefy czasowej. Strefy czasowe będą zmieniały się automatycznie i jeśli polecimy np. do USA, zegarek automatycznie przełączy się na czas lokalny. Oprócz tego do przycisku możemy przypisać datę – wskazówki pokażą aktualny dzień i miesiąc – lub timer, który ułatwi kontrolę nad czasem. Wskazówki małej tarczy mogą także pokazywać procent dziennej docelowej liczby kroków, który został już zrealizowany. Wszystko możemy ustawić w aplikacji i przypisać do konkretnego przycisku – po jego naciśnięciu wskazówki ustawią się w odpowiedniej konfiguracji, aby wskazać aktualną wartość.

Ustawienia powiadomień są dość złożone, dzięki czemu możemy skonfigurować nie tylko priorytet powiadomień, ale również to, jakie akcje będą brane pod uwagę. Możemy zatem przypisać osoby, aplikacje i funkcje do trzech różnych wzorców wibracji. W oparciu o wibracje 1, 2 lub 3 możemy rozpoznać, czy dzwoni do nas ktoś ważny, czy też pojawiło się powiadomienie w aplikacji, do którego możemy wrócić później. Im wyższy priorytet, tym dłuższe wibracje – proste. Na uwagę zasługuje również funkcja IFTTT (If This Then That – Jeśli to, to wówczas…), która pozwala na skonfigurowanie indywidualnych powiadomień np. wibracje, gdy bateria w smartfonie spada poniżej pewnego poziomu, powiadomienie w momencie otrzymania maila, udostępnienie lokalizacji na Facebooku itp. Możemy również przypisać aplikacje, z których będziemy otrzymywać powiadomienia np. Twitter, Instagram, Skype, LinkedIn etc.

Przyciskami mogą być także wywoływane różne akcje tj. znajdź telefon (naciśnięcie przycisku uruchamia dzwonek telefonu), sterowanie muzyką, wyzwalaczem migawki aparatu, zapamiętanie miejsca czy też odprowadzenie do domu. Ta ostatnia funkcja jest dość ciekawa, gdyż po uruchomieniu wysyła sygnał do zdefiniowanego kontaktu. Zapisana pod tym kontaktem osoba będzie mogła zobaczyć na mapie gdzie jesteśmy. Długie naciśnięcie przycisku wysyła sygnał alarmowy. Wreszcie zegarek pozwala śledzić aktywność fizyczną. Wystarczy określić dzienny cel, a zegarek będzie pokazywał postęp procentowy. Można także „przypiąć” do aplikacji Kronaby inne aplikacje dot. aktywności fizycznej tj. Apple Health czy też Google Fit.

Minimalizm na bogato

Jak widać nie potrzebne są duże ekrany, aby mieć dostęp do mnóstwa ciekawych funkcji. Wystarczy odpowiednio przemyślana aplikacja oraz odpowiedni mechanizm, aby z tradycyjnego zegarka analogowego stworzyć wielofunkcyjne urządzenie dla bardzo wymagających. Oczywiście są pewne ograniczenia i nie ma wątpliwości, że tradycyjny smartwatch będzie lepszym nośnikiem wielu informacji, ale jeśli ktoś nie przepada za tego typu „ubieralnymi” dodatkami, preferuje tradycyjną elegancję, ale z drugiej strony chciałby mieć dostęp do przydatnych funkcji, powinien rozważyć zakup zegarka Kronaby. Co prawda cena za taką przyjemność jest dość wysoka – 2045 zł za testowany model (rozpiętość cenowa oferty Kronaby – od 1220 do 2 790 złotych) – ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z zegarkiem naprawdę świetnej jakości, z autorskim mechanizmem, dedykowaną aplikacją etc. Czy warto? Moim zdaniem tak.

© dobreprogramy