Tinder i Bumble mówią nie protestującym z Kapitolu. Mają bana na aplikacje randkowe

Strona główna Aktualności
Tinder blokuje protestujących z Kapitolu [fot. Pixabay]
Tinder blokuje protestujących z Kapitolu [fot. Pixabay]

O autorze

Po ataku na Kapitol wiele aplikacji dokładniej przyjrzało się zamieszczanym w nich treściom i swoim użytkownikom. Zrobiły to również popularne aplikacje randkowe, blokujące konta osób, o których wiadomo, że brały udział w zamieszkach.

Jak donosi The Washington Post, Bumble and Match Group, która jest właścicielem m.in. Tindera, Hinge, OKCupid, Match i Plenty of Fish blokuje użytkowników, którzy mieli bezpośredni związek z atakiem na Kapitol 6 stycznia 2021 roku.

Protestujący nie skorzystają z aplikacji randkowych

Jeden z mężczyzn zaangażowanych w zamieszki, w rozmowie z portalem Bloomberg przyznał, że jego konto na Bumble zyskało na popularności, po tym jak opublikował zdjęcia przedstawiającego go "na gorącym uczynku" w Kapitolu. Płeć piękna wręcz zarzuciła go wiadomościami, ale nie trwało to zbyt długo, bo jego profil został zablokowany.

"Zapewniamy, że zabraniamy wszelkich treści promujących terroryzm lub nienawiść rasową" – można przeczytać w tweecie opublikowanym przez Bumble. Twórcy aplikacji przekonują również: "usunęliśmy już wszystkich użytkowników, których zweryfikowano jako uczestników ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych".

Z kolei rzecznik firmy Match, reprezentującej Tindera, powiedział w wywiadzie dla The Washington Post: "blokujemy i nadal będziemy blokować wszystkich użytkowników poszukiwanych przez FBI w związku z krajowym terroryzmem we wszystkich naszych markach i zawsze współpracujemy z organami ścigania w ich dochodzeniach".

Atak na Kapitol wywołał lawinę reakacji

Zablokowane konta na portalach randkowych to nie jedyne zmartwienie uczestników ataku na Kapitol, w którym zginęło 5 osób. Do tej pory aresztowano ponad 70 jednostek, a organy ścigania prowadzą dalsze dochodzenie. Po incydencie z początku stycznia aplikacje takie jak Twitter, Facebook, Instagram i Snapchat zablokowały Donalda Trumpa za podżeganie do zamieszek i nawoływanie do przemocy. Dodatkowo aplikacja Parler, będąca alternatywną platformą komunikacji, została usunięta ze sklepów Apple, Google i Amazon.

Niektóre kobiety z Waszyngtonu przyznały, że zmieniły swoje preferencje polityczne w aplikacji Bumble na "konserwatywne", aby znaleźć protestujących i nawiązać z nimi kontakt. Dlatego Bumble zdecydował się na tymczasowe usunięcie tego filtra, aby zapobiec dalszym "nadużyciom". To nie pierwszy raz, kiedy taka sytuacja miała miejsce. Już wcześniej, w 2017 roku OKCupid dożywotnio zakazał korzystania z aplikacji neonaziście, uczestniczącemu w wiecu Charlottesville Unite the Right, w wyniku którego zginęła jedna kobieta.

Aplikację Tinder na Androida można pobrać z naszego katalogu oprogramowania.

© dobreprogramy
s