W tym roku Microsoft ogłosił, że wbudowany w Windows 10 schowek zostanie odczuwalnie rozbudowany. Mieliśmy otrzymać funkcję schowka w chmurze, która pozwalałaby kopiować tekst, obrazy czy pliki na jednym urządzeniu i wklejać je na innym. Zgodnie z nową polityką, kopiować i wklejać moglibyśmy również między komputer z Windowsem, a mobilnymi urządzeniami z Androidem i iOS-em.
Microsoft w celu zapewnia synchronizacji z Androidem i iOS-em wykorzysta swoją klawiaturę SwiftKey. Odpowiednia funkcjonalność pojawi się też w Windows 10, ale nie będziemy potrzebowali dodatkowego oprogramowania, zostanie ona bezpośrednio wbudowana w system. Do Sieci wyciekł właśnie zrzut ekranu, który pokazuje czego możemy odczekiwać od schowka w chmurze.
Funkcja została odblokowana przez Rafaela Rivera, który korzysta z testowej kompilacji Windows 10 (build 17004). Opublikowany zrzut ekranu przedstawia wczesną wersję schowka w chmurze, która jeszcze nie działa poprawnie. Zobaczyć możemy jednak interfejs. Lista skopiowanych rzeczy zawiera informację czy dany element jest trzymany w chmurze czy lokalnie na urządzeniu. Całość ułożona jest według daty skopiowania do schowka. Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do obecne domyślnego schowka Windows, nie jesteśmy ograniczeni wyłącznie do jednego elementu.
Schowek w chmurze powinien w ciągu najbliższych tygodni pojawić się w testowych kompilacjach Windows. Prawdopodobnie już w wersji, która zapewni synchronizację między różnymi urządzeniami. Użytkownicy stabilnych wydań będą musieli poczekać do aktualizacji Redstone 4, która według obecnych informacji, zostanie wydana wiosną 2018 roku. Zanim otrzymają rozbudowany schowek, mogą ten domyślny zastąpić lepszym narzędziem.