Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się po aktualizacji usługi OneDrive z 18 grudnia. Już dziś można zauważyć, że do listy automatycznie utworzonych folderów w usłudze dodano nowy, o nazwie Muzyka. Co więcej, sprawdziliśmy, że poniekąd usługa strumieniowania z wirtualnego dysku jest aktywna już teraz, ale nie wykorzystuje interfejsu Xbox Music. Wyświetlając zamiast niego jedynie szary ekran z przyciskami odtwarzania i wyboru poprzedniego i kolejnego utworu. Wkrótce się to zmieni – poprzez prostą modyfikację kodu można sprawić, że dodane do folderu utwory pojawią się na liście w odtwarzaczu oznaczone ikoną OneDrive.
Zapowiadane możliwości będą najprawdopodobniej dostępne na Windows Phone 8.1 w smartfonach, tabletach, komputerach osobistych, a także na Xboksie. Nic nie wiadomo na razie o ewentualnej konieczności opłacania strumieniowania – jeżeli okaże się ono darmowe, to Microsoft zdecydowanie przebije ofertę Apple'a, który za podobną usługę pobiera miesięczną opłatę w wysokości 25 dolarów.
Propozycję Microsoftu trudno porównać z liderami strumieniowania muzyki, jak Spotify, Deezer czy WiMP – inny jest bowiem sam zamysł. Microsoft chce dać swoim użytkownikom możliwość dostępu do posiadanych już utworów, a nie do ogromnej bazy rozwijanej w kooperacji z wytwórniami muzycznymi i artystami. Współpraca Xbox Music i OneDrive sprawi jednak, że możliwe będzie stworzenie jednej bazy utworów dostępnej ze wszystkich urządzeń z systemami Microsoftu, co użytkownicy tego systemu zapewne przyjmą z entuzjazmem.